Kazimierz, lat 67, zaprosił mnie na kolację. Jego trzydziestoletnia córka, dowiadując się o mojej przeszłości, zadała bardzo niegrzeczne pytanie… On zaniemówił, a ja uciekłem, nie oglądając się za siebie. Anna Czesławówna to kobieta, której lata dodawały klasy i wewnętrznego spokoju. Wdowa od pięciu lat. Rana po mężu już dawno się zagoiła, dzieci syn i córka […]