Karcer w białoruskich koloniach karnych stał się narzędziem politycznej zemsty w…

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu


Jak informuje Biełsat:
Karcer w białoruskich koloniach karnych stał się narzędziem politycznej zemsty wobec więźniów politycznych. To kolejny sposób, by ich zniszczyć psychicznie i fizycznie.

Byłe więźniarki polityczne, które odbywały wyroki w kolonii karnej w Homlu, wspominają karcer jako miejsce zimne, bez snu i pełne upokorzeń. Kobiety trafiają do ciasnych pomieszczeń bez bielizny i ubrań na zmianę, muszą spać na drewnianych deskach, całymi godzinami cierpią chłód i ilekroć strażnicy otwierają drzwi do celi, stają twarzą do ściany.

Powodem do umieszczenia w karcerze może być choćby niezapięty uniform, niewłaściwie złożony strażnikowi raport, próba ogrzania się, spanie na podłodze w pozycji siedzącej z głową na krześle czy wykonywanie ćwiczeń fizycznych.

“Karcer to malutka cela – ok. 10 metrów kwadratowych. Na ścianach po obu stronach są przypięte prycze. Odpina się je dwie godziny przed snem i podnosi o 5.00 rano. Prycze opiera się na dwóch prostokątnych betonowych płytach, znajdujących się na środku celi. Ich górne krawędzie są obite żelazem — to jedyne miejsce do siedzenia. Musiałam podkładać wydane mi klapki, a po celi chodziłam w więziennych butach. Okno – latem 2023 roku wymieniono je na plastikowe; przedtem były tam drewniane ramy z ogromnymi szczelinami. Wiatr hulał po celi choćby przy zamkniętym oknie. Przy drzwiach znajdował się kibel, oddzielony od umywalki jedynie ścianką o wysokości około metra. Nad umywalką była półeczka” – wspomina jedna z osadzonych.

Do karceru można było zabrać ograniczoną liczbę rzeczy: mydło, ręcznik, szczoteczkę i pastę do zębów, papier toaletowy i jedną podpaskę, jeżeli kobieta miała okres. Latem – skarpetki, a w zimie – legginsy albo rajstopy.
Jak wspomina Alina (imię zmieniono ze względów bezpieczeństwa), kobietom odbywającym taką karę wydawano marynarkę z napisem „karcer” na plecach oraz spódnicę. Ubrania były często zbyt duże i pozbawione guzików. jeżeli kobieta nie miała koszulki, musiała zakładać marynarkę bezpośrednio na ciało. Temperatura w karcerze była niska choćby latem.

Raz w tygodniu zamkniętym w karcerze kobietom pozwalano pójść do łaźni. Było to dla nich prawdziwym świętem — okazją, żeby się choć na chwilę rozgrzać i złapać oddech.

Niektóre więźniarki polityczne siedziały w karcerze przez ponad rok.
Do karcerów trafiają również kobiety po próbach odebrania sobie życia – zwykle na 15 dni. Może je odwiedzać psycholog, z którym rozmowa odbywa się przez “karmnik” – okienko w drzwiach przeznaczone do wsuwania jedzenia. W niektórych przypadkach pojawiają się funkcjonariusze z propozycją współpracy w zamian za to, iż więźniarka obieca posłuszeństwo
źródło: Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna



#Karcer #białoruskich #koloniach #karnych #stał #się #narzędziem #politycznej #zemsty #w..

Żródło materiału: BIEŁSAT

Idź do oryginalnego materiału