Kąpielisko, w którym czas się zatrzymał. Nagrywali tu sceny do "Ołowianych dzieci"

gazeta.pl 2 godzin temu
Turystyka filmowa cieszy się coraz większym powodzeniem, a chętnych na zwiedzanie miejsc znanych z ekranu nie brakuje. Z tego powodu w ostatnim czasie zainteresowanie wzbudzają Katowice. Wszystko za sprawą "Ołowianych dzieci". Gdzie jeszcze były nagrywane?
"Ołowiane dzieci" to polski miniserial inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, które miały miejsce na Śląsku. Opowiada o epidemii ołowicy wśród dzieci zamieszkujących tereny nieopodal Huty Metali Nieżelaznych Szopienice i zmaganiach lekarki Jolanty Wadowskiej-Król (Joanna Kulig), która ją odkryła. Z tego powodu tłem dla produkcji stały się Katowice, ale nie tylko.

REKLAMA







Zobacz wideo Klaudia promuje śląską godkę. Założyła "Gryfnie"



Mikołowskie kąpielisko "zagrało" w serialu. Na przestrzeni lat kilka się zmieniło
Podczas oglądania prawdopodobnie niejedno bystre oko dostrzegło, iż w serialu posiłkowano się także innymi lokalizacjami. Wszystko dlatego, iż wiele historycznych miejsc z lat 70. XX wieku już nie istnieje (np. osiedle Targowisko znajdujące się niegdyś przy samej hucie) lub dziś wyglądają zupełnie inaczej. Dlatego w produkcji pojawiły się też kadry m.in. z Mikołowa. To tam znajduje się kąpielisko, nad którym w serialu rozgrywały się niektóre sceny. Jak zaznacza serwis slazg.pl, to tam m.in. spędzali czas nastolatkowie z Szopienic oraz tam doszło do nocnego spotkania Joasi Król (córki lekarki) z Markiem (synem Huberta Niedzieli).


Mikołowski basen idealnie wpisał się w potrzeby serialu. Wszystko ze względu na wygląd, który przywodzi na myśl czasy PRL-u. Mimo iż na przestrzeni lat został nieco unowocześniony w środku, m.in. zainstalowano kasy i inne zaawansowane systemy, z zewnątrz kilka się zmienił. Co najwyżej nie ma 10-metrowej wieży, z której niegdyś można było skakać do wody. Jednak to właśnie dzięki temu mógł zostać wykorzystany w produkcji Netfliksa.



Modernizacja kąpieliska odwlekana w czasie. Chętnych do współpracy brak
Jak możemy przeczytać na portalu piechula.pl, prowadzonym przez burmistrza Mikołowa, w momencie otwarcia kąpielisko uważane było za wyjątkowo nowoczesne. w tej chwili jednak pojawiają się głosy, iż należałoby je porządnie zmodernizować. Problem polega na tym, iż - wedle wyliczeń MOSiR - potrzeba by na to choćby 10 milionów złotych. Burmistrz zdradził, iż rozważane były różne scenariusze, w tym poszukiwanie inwestorów oraz wydzierżawienie terenu podmiotom prywatnym, które byłyby skłonne w niego zainwestować. Chętnych brakowało. Zaznaczył jednak, iż obiekt wciąż może liczyć na finansowanie, by latem był czynny, ale miasta nie stać, by z własnego budżetu go wyremontować. Jednak to właśnie dzięki temu, iż wygląda, jakby czas się w nim zatrzymał, mógł zostać wykorzystany w serialu. Lubisz zwiedzać miejsca znane z filmów i seriali? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału