Kanada chce zlikwidować bariery w handlu między prowincjami

bejsment.com 1 godzina temu

Załamanie negocjacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi zwiększyło presję na likwidację barier utrudniających handel między kanadyjskimi prowincjami. Eksperci przekonują, iż korzyści dla gospodarki mogą być ogromne. Problem w tym, iż przez dziesięciolecia Kanada stworzyła tysiące przepisów, które sprawiają, iż sprzedaż towarów między prowincjami bywa niemal tak skomplikowana jak handel zagraniczny.

Federalni i prowincjonalni ministrowie spotkali się w tym tygodniu w Iqaluit, aby przyspieszyć tworzenie w praktyce „jednej kanadyjskiej gospodarki”.

Stawka jest wysoka. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, iż usunięcie wewnętrznych barier handlowych mogłoby w dłuższej perspektywie zwiększyć realny PKB Kanady choćby o ponad 7 proc., czyli około 210 mld dolarów. CIBC przedstawia znacznie ostrożniejsze wyliczenia, mówiące o wzroście rzędu 1 proc. PKB. choćby taki rezultat byłby jednak znaczący.

Jednym z ostatnich sukcesów jest porozumienie dziewięciu prowincji, które zgodziły się umożliwić producentom alkoholu bezpośrednią sprzedaż konsumentom mieszkającym po drugiej stronie prowincjonalnych granic.

Nawet ten przykład pokazuje jednak skalę problemów. Niektóre prowincje wprowadziły własne opłaty i dodatkowe wymagania. W rezultacie winnica z Kolumbii Brytyjskiej może być zmuszona do zapłacenia marży hurtowej zarówno we własnej prowincji, jak i w tej, do której wysyła butelkę wina.

– Płacenie dwóch marż hurtowych to czyste szaleństwo – mówi Jeff Guignard, szef Wine Growers British Columbia.

Jego zdaniem równie absurdalny jest obowiązek rejestrowania winnicy w kolejnych prowincjach tylko po to, aby mogła wysyłać tam swoje produkty.

– Zbyt długo traktowaliśmy każdą prowincję tak, jakby była zupełnie odrębną gospodarką. A przecież mówimy o jednej kanadyjskiej gospodarce – podkreśla Guignard.

Rząd federalny chce przyspieszyć zmiany szczególnie teraz, gdy Stany Zjednoczone zasadniczo zmieniają swoją politykę handlową. Minister handlu wewnętrznego Dominic LeBlanc przyznaje, iż mimo dotychczasowych postępów pozostaje wiele do zrobienia.

Jednym z celów jest osiągnięcie do końca roku porozumienia ułatwiającego świadczenie usług w całym kraju. Rządy chcą również ujednolicić procedury zatwierdzania domów prefabrykowanych i nowych materiałów budowlanych oraz uprościć handel żywnością.

Prowincje zrobiły już istotny krok, zgadzając się na wzajemne uznawanie części swoich standardów dotyczących towarów. Porozumienie weszło w życie w czerwcu. Problemem pozostaje jednak jego praktyczne stosowanie.

Corinne Pohlmann z Canadian Federation of Independent Business zwraca uwagę na sytuacje, w których przedsiębiorca może legalnie kupić w innej prowincji drabinę albo piłę łańcuchową, ale niekoniecznie wolno mu później używać tego sprzętu na placu budowy we własnej prowincji.

Takich ukrytych barier mogą być tysiące.

Ich wyszukiwaniem zajmuje się profesor Wolfgang Alschner z University of Ottawa. Wykorzystuje sztuczną inteligencję do porównywania przepisów obowiązujących w poszczególnych częściach Kanady i identyfikowania różnic, które nie mają już ekonomicznego lub praktycznego uzasadnienia.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Alschner chce przeanalizować około 17 tys. kanadyjskich aktów regulacyjnych, z których każdy może zawierać tysiące szczegółowych przepisów.

Jeden z najbardziej osobliwych przykładów dotyczy… desek sedesowych.

Ontario jest jedyną prowincją, która wymaga, aby w publicznych toaletach stosowano deski w kształcie litery U. Przepis odpowiada standardom obowiązującym w USA, ale jednocześnie ogranicza możliwość kupowania produktów od dostawców stosujących inne rozwiązania.

Zdaniem Alschnera ten pozornie błahy przykład dobrze pokazuje, jak dawne regulacje i utrwalone relacje handlowe mogą ograniczać konkurencję.

Ekspert uważa, iż wzajemne uznawanie prowincyjnych norm jest krokiem naprzód, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie wspólnych zasad obowiązujących w całej Kanadzie.

Wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi sprawiła, iż problem, o którym Kanada dyskutuje od dziesięcioleci, nabrał nowego znaczenia. Skoro dostęp do największego zagranicznego rynku stał się mniej pewny, znacznie ważniejsze staje się usunięcie przeszkód utrudniających Kanadyjczykom handel między sobą.

Idź do oryginalnego materiału