Raport "Pinterest Palette 2026" na 2026 rok analizuje miliardy zapisów i wyszukiwań użytkowników z całego świata. Na 2026 rok nie pozostawia złudzeń. Wracamy do wyrazistości w kolorach i ja jestem absolutnie za. Wskazuje paletę barw, która kończy erę zachowawczej estetyki, i w stylizacjach, i w makijażu i w aranżacji wnętrz.
Plum Noir i Jade zmieniają zasady gry. Te kolory przywracają głębię
Plum Noir to głęboka, niemal granatowa śliwka z ciepłym podtonem. Rzadko widoczna, trochę tajemnicza, ale zawsze intrygująca. Wprowadza do mody nutę dramatyzmu i zmysłowości. Jej głębia sprawia, iż jest zdecydowanie bardziej intrygująca niż klasyczna czerń. Sama coraz częściej wybieram ją zamiast total black looków, bo daje ten podobny efekt perfekcji, ale z nutą świeżości. I co ważne, nie przytłacza. W świecie makijażu ten odcień zastąpi nam klasyczną czerwień. Będziemy malować nią usta i paznokcie, aby wyglądać jak prawdziwa famme fatale. To absolutny hit, który wygląda jak coś między klasyką a nowoczesnością.
Kolor Jade działa zupełnie inaczej, ale równie mocno. To przygaszony kolor zieleni, który możecie skojarzyć z marką Gucci: wygląda luksusowo, zwłaszcza na szlachetnych materiałach jak wełna, skóra i zamsz. Uwielbiam go za to, iż uspokaja stylizację, ale jednocześnie dodaje jej klasy. Jak się prezentuje we wnętrzach? Tam działa kojąco. Będzie idealna dla minimalistycznych, ale ciepłych przestrzeni.
Jak się bawić to kontrastem. Poznajcie Cool Blue i Wasabi
Nie spodziewałam się, iż błękit może mnie jeszcze czymś zaskoczyć. A jednak kolor Cool Blue ma z nim kilka wspólnego. To zupełnie inny odcień niż pastelowe, słodkie odcienie, które znamy. Jest chłodny, czysty i bardzo nowoczesny. W stylizacjach wygląda świetnie na lekkich, lejących tkaninach. Na pokazach mody pojawia się na jedwabiach, technicznych tkaninach i dodatkach, a we wnętrzach zastępuje klasyczną biel: jest równie świeży, ale ciekawszy! Wiosną niemałe zamieszanie zrobi również kolor Wasabi. Jest totalnie nie do przeoczenia i właśnie dlatego działa. Najlepiej w detalach. Żółto-zielony, intensywny i niepokorny kolor działa jak przyprawa – w małej ilości sprawia, iż moda smakuje lepiej. Torebka, buty, jeden mocny akcent w tym kolorze natychmiast wyróżni z tłumu.
Persimmon podkręca energię. Stylizacje będą pełne życia
Persimmon to kolor, który poprawia mi humor za każdym razem, kiedy go widzę. To coś między pomarańczem a przygaszoną czerwienią, ale w najładniejszym możliwym wydaniu. Wygląda jak światło tuż przed zachodem słońca. Ciepły, otulający i bardzo twarzowy. To jeden z tych kolorów, które sprawiają, iż cera wygląda świeżej, stylizacja nabiera energii, a ty czujesz się najlepszą wersją siebie. We wnętrzach działa jeszcze mocniej. Daje efekt "golden hour" przez cały dzień. I serio, trudno się w nim nie zakochać. To kolor dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż tylko, żeby było „ładnie".









