Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem

gazeta.pl 2 dni temu
Marika Jóźwiak chętnie pokazuje w mediach społecznościowych kadry ze swojego gniazdka. Choć metraż mieszkania nie jest duży, to przestrzeń została zaprojektowana w sposób niezwykle funkcjonalny.Marika Jóźwiak to popularna architektka wnętrz. Widzowie mogą kojarzyć ją z formatów "Domowe rewolucje" oraz "Totalne remonty Szelągowskiej", w których występowała. w tej chwili Marika Jóźwiak prężnie działa w mediach społecznościowych, gdzie chwali się efektami współpracy z klientami. Jej instagramowy profil obserwuje aż 117 tysięcy użytkowników. Na koncie architektki wnętrz nie brakuje także kadrów z jej mieszkania.
REKLAMA


Zobacz wideo


Margaret ma dom w lesie. Kim się inspirowała?


Marika Jóźwiak chwali się kadrami z mieszkania. To powiesiła nad łóżkiemMieszkanie Mariki Jóźwiak ma 43 metry kwadratowe. Wnętrze urządzone jest jednak bardzo przestronnie, nowocześnie oraz funkcjonalnie. W salonie znajdują się dwie brązowe kanapy oraz mniejsze pufy. Uwagę przykuwają także duży telewizor i oryginalne obrazy powieszone na ścianach. Idealnym dopełnieniem wnętrza są kwiaty. Drzwi do sypialni w mieszkaniu Jóźwiak są przeszklone, co sprawia, iż wnętrze wygląda na większe. Jak się okazuje, i w tym pomieszczeniu dominują jasne barwy. Architektka wnętrz zadbała także o dodatki - złote lampy oraz okrągłe lustro, które znajduje się nad łóżkiem. Trzeba przyznać, iż całość prezentuje się niezwykle stylowo. Po kadry z mieszkania Mariki Jóźwiak zapraszamy do naszej galerii zdjęć. Mieszkanie JóźwiakOtwórz galerięMarika Jóźwiak wprost o metrażu mieszkania. "Trzeba się nagimnastykować"Jakiś czas temu Marika Jóźwiak opublikowała wpis w mediach społecznościowych, w którym wspomniała o wadach takiego metrażu mieszkania. "Sobotnie, gruntowne porządki w niewielkim mieszkaniu. Dobrą rzeczą jest to, iż zajmują mniej czasu, a złą jest fakt, iż człowiek musi się mocno nagimnastykować, żeby móc w nim wszystko poupychać tak, aby po skończonym sprzątaniu przez cały czas nie wyglądało na zaśmiecone" - pisała. Jóźwiak przyznała także, iż w mieszkaniu zabrakło miejsca na biblioteczkę. "Kocham czytać książki papierowe i robię to w ilościach jedna, dwie tygodniowo, więc jest szansa, iż za rok będzie konieczne podjęcie trudnej decyzji, czy poświęcamy kolejną szafkę w kuchni, czy w garderobie" - pisała.
Idź do oryginalnego materiału