Joanna Kurska ujawniła kwotę z wyciągu bankowego. Tak odpowiada TVP i sądowi

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: Joanna Kurska/YouTube @PLOTKI


Jak wskazuje serwis „Fakt”, Joanna Kurska odniosła się do nieprawomocnego wyroku sądu w sporze z Telewizją Polską dotyczącym informacji o jej wynagrodzeniu w czasie, gdy kierowała programem „Pytanie na śniadanie”. Po oddaleniu jej pozwu była szefowa śniadaniówki postanowiła przedstawić własne dowody i opublikowała w mediach społecznościowych wyciąg z konta, który – jak twierdzi – pokazuje rzeczywistą wysokość jej pensji.

Spór o wysokość wynagrodzenia

Źródłem konfliktu był materiał wyemitowany w programie informacyjnym „19.30”, w którym podano, iż Joanna Kurska miała otrzymywać ponad 117 tys. zł miesięcznie. Była dyrektor „Pytania na śniadanie” uznała te informacje za nieprawdziwe i naruszające jej dobra osobiste.

W pozwie domagała się publicznych przeprosin oraz wypłaty 100 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd nie podzielił jednak jej argumentacji i oddalił roszczenia. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Po ogłoszeniu wyroku Joanna Kurska zamieściła na Facebooku obszerny wpis, do którego dołączyła zdjęcie wyciągu bankowego. Według niej dokument przedstawia wynagrodzenie za październik 2022 roku, kiedy pełniła funkcję szefowej programu „Pytanie na śniadanie”.

Była menedżerka TVP przekonuje, iż jej miesięczne dochody wynosiły około 24 tys. zł netto, a nie ponad 117 tys. zł, jak podano w materiale telewizyjnym. W swoim wpisie podkreśliła, iż różnica między tymi kwotami jest znacząca i nie zgadza się z oceną sądu dotyczącą przedstawionych w sprawie informacji.

Zapowiada dalsze działania

Joanna Kurska nie ukrywa rozczarowania decyzją sądu. W opublikowanym oświadczeniu stwierdziła, iż oczekuje przedstawienia dowodów potwierdzających informacje o wynagrodzeniu przekraczającym 117 tys. zł miesięcznie. Zapowiedziała również, iż będzie przez cały czas zabiegać o wykazanie – jak twierdzi – rzeczywistego stanu faktycznego.

Sprawa pozostaje otwarta, ponieważ wydany wyrok nie pozostało prawomocny. Oznacza to, iż postępowanie może mieć dalszy ciąg w kolejnej instancji.

Idź do oryginalnego materiału