Wyobraź sobie owoc tak delikatny, iż jego jedzenie wymaga niemal talerzyka i łyżeczki, bo sok spływa po brodzie przy każdym kęsie. Choć jesienią sady uginają się pod ciężarem popularnych odmian, ta konkretna gruszka wyróżnia się maślanym, aksamitnym miąższem, który po prostu rozpływa się w ustach.