Choć większość z nas kojarzy kościoły z sacrum i wspólnotą, są w Polsce miejsca, gdzie duchowość została zastąpiona ciszą i pustką. Mowa o świątyniach, które przez dekady niszczały, a ich historia powoli znikała w zapomnieniu. Przedstawiamy dwa niezwykłe przypadki - każdy inny, każdy poruszający. Czy będą znów tętnić życiem?
REKLAMA
Zobacz wideo Tak wygląda kościół katolicki za 20 mln dolarów. "Proszę skasować to nagranie"
Opuszczone kościoły w Polsce. Świątynia w Pisarzowicach
Jeden z opuszczonych kościołów można znaleźć w Wielkopolsce, a dokładniej w miejscowości Pisarzowice. To właśnie tam, na prywatnej posesji, stoi neoromański obiekt wykonany z czerwonego piaskowca i granitu. Jego historia sięga lat 1901-1902, kiedy to książę Gustav Biron von Curland postanowił upamiętnić zmarłego syna. Zarządził więc... wybudowanie świątyni o nazwie "Prinz Wilhelm Gedachtniskirche" (niem. Kościół pamięci księcia Wilhelma) w miejscu jego śmierci.
Jak informuje serwis schondorf.pl, w 1945 roku drzwi piwniczne zostały wysadzone przez oddział milicji poszukującej niedobitków armii hitlerowskiej. Przyciągnęło to licznych wandali oraz złodziei, którzy zaczęli niszczyć i plądrować kościół. Od tamtej pory budynek pozostaje w ruinie.
Co ciekawe, w 2018 roku kościół trafił w ręce prywatnego inwestora. Możliwe, iż w przyszłości będą odbywały się tu wystawy i plenery malarskie.
Kościół św. Michała Archanioła w Grzymałkowie. Świątynia straszyła przez lata
Grzymałków to niewielka wieś położona w województwie świętokrzyskim, pod Kielcami. W 1859 roku z inicjatywy Eustachego Kołłątaja wzniesiono tam kościół pw. Św. Michała Archanioła. niedługo okazało się, iż jest zbyt mały, więc w 1979 roku wzniesiono nową, większą świątynię.
Budynek stał opuszczony przez pół wieku. Opustoszałe wnętrza i mroczny klimat zachęcały wielu młodych ludzi do urządzania na miejscu spotkań i libacji alkoholowych. Upiorności dodawał mu przede wszystkim jeden element - pusta trumna.
Wiele osób nie mogło pogodzić się ze stanem świątyni i marzyło o przywróceniu jego świetności. W 2021 roku Facebooku zawiązała się grupa "Ratujmy opuszczony kościół w Grzymałkowie", która zbierała pieniądze na jego renowację. Udało im się zgromadzić 300 tys. złotych. Co więcej, mieszkańcy prowadzili prace porządkowe zarówno w środku, jak i na przykościelnym placu. Wymienili okna i zabezpieczyli dach.
Strona ma w założeniu doprowadzić do zainteresowania, a może i znalezienia chętnych do pomocy w renowacji pięknego, opuszczonego kościoła, znajdującego się w miejscowości Grzymałków
- napisali autorzy. W 2023 roku poinformowali, iż miejsce doczeka się remontu. Samorząd otrzymał blisko milion złotych z Programu Odbudowy Zabytków. Ostatni post pochodzi z 2024 roku i na razie nie ma nowych informacji na temat postępu prac. Jak donosił dziennikzachodni.pl, w przyszłości miejsce może zostać zaadaptowane na potrzeby muzeum Hugona Kołłątaja.