Jeden ekosystem, wiele urządzeń. Tak działa SmartThings

codziennypoznan.pl 3 godzin temu

Dobrze pokazuje to kampania „Blisko Twojej codzienności” z Borysem Szycem i Justyną Szyc-Nagłowską. W najnowszej odsłonie para trafia do kuchni. Nie ma tu jednak futurystycznej wizji domu, który robi wszystko za mieszkańców. Są za to sytuacje bardzo dobrze znane z codzienności: gotowanie kilku rzeczy naraz, ręce zajęte zakupami, sterta naczyń po posiłku i próba pogodzenia wszystkiego w jednym czasie.

Samsung pokazuje przy tej okazji konkretne rozwiązania. Piekarniki Dual Cook pozwalają podzielić komorę na dwie niezależne strefy i przygotowywać jednocześnie potrawy wymagające różnych temperatur. W wersji Dual Cook Flex można dodatkowo otworzyć tylko górną część piekarnika. W praktyce oznacza to mniej kombinowania, gdy obiad i deser muszą być gotowe mniej więcej w tym samym momencie.

Podobnie jest z pozostałym AGD. W wybranych lodówkach drzwi można otworzyć lekkim dotknięciem dzięki funkcji Auto Open. Zmywarka wyposażona w AI Wash analizuje stopień zabrudzenia naczyń i na tej podstawie dostosowuje parametry mycia i płukania. Pojedynczo nie brzmi to jak technologiczna rewolucja. I właśnie o to chodzi. Najlepsze funkcje smart home często zaczynamy doceniać dopiero wtedy, gdy stają się częścią rutyny.

SmartThings jest ważniejsze niż pojedynczy sprzęt

Najciekawsza część układanki zaczyna się bowiem poza samym AGD. Samsung od lat rozwija SmartThings, czyli platformę, która ma sprawić, iż urządzenia w domu przestaną działać jak osobne elektroniczne wyspy. Z jednej aplikacji można kontrolować kompatybilne urządzenia, sprawdzać ich stan i tworzyć automatyzacje. Pralka, lodówka, oświetlenie, klimatyzacja czy telewizor mogą być elementami tego samego środowiska. To zasadnicza różnica między posiadaniem kilku „inteligentnych” sprzętów a posiadaniem inteligentnego domu.

Co ciekawe, coraz ważniejszym elementem tego systemu staje się telewizor. Największy ekran w mieszkaniu nie musi już służyć wyłącznie do Netfliksa, meczu czy konsoli. W kompatybilnych modelach może również pełnić funkcję centrum SmartThings. Użytkownik może zobaczyć informacje o innych urządzeniach, sprawdzić ich status czy otrzymywać na ekranie powiadomienia związane z tym, co dzieje się w domu.

To całkiem logiczne. Telewizor jest jednym z nielicznych urządzeń, które stoją zwykle w centralnym miejscu mieszkania, mają duży ekran i pozostają częścią codziennego życia wszystkich domowników. Samsung próbuje więc wykorzystać go nie tylko jako urządzenie do konsumowania treści, ale także jako interfejs domu.

Smart home, którego nie trzeba się uczyć
W kampanii z Borysem i Justyną Szycami dobrze widać jeszcze jedną zmianę. Samsung nie próbuje już sprzedawać idei inteligentnego domu dzięki futurystycznych scenariuszy. Zamiast tego pokazuje zwykłą kuchnię i zwykłe problemy, które technologia może po prostu trochę uprościć.

To prawdopodobnie najlepszy test dla całej kategorii smart home. jeżeli użytkownik musi pamiętać o pięciu aplikacjach, instrukcjach i ręcznym konfigurowaniu każdej czynności, trudno mówić o wygodzie. jeżeli natomiast piekarnik, zmywarka, lodówka i telewizor potrafią funkcjonować jako elementy jednego środowiska, technologia rzeczywiście zaczyna znikać w tle.

I być może właśnie w tym jest największa zmiana. Inteligentny dom nie musi wyglądać jak mieszkanie z filmu science fiction. Powinien wyglądać zupełnie zwyczajnie. Tyle iż część rzeczy dzieje się w nim łatwiej.

Idź do oryginalnego materiału