Jechałam zimową szosą przez Mazury, gdy nagle drogę zablokowała wataha wilków, jeden z nich wskoczył…

naszkraj.online 12 godzin temu
Jechałam sobie krajową ósemką na trasie między Białymstokiem a Augustowem. Zima na całego śnieg padał z nieba jak zboże podczas żniw, a lasy po obu stronach drogi wyglądały, jakby ktoś je zanurzył po uszy w białym lukrze. Samochodów jak na lekarstwo. Zrelaksowana, puściłam w radiu Kult, grzałka na maksa, rozmyślam o życiu. Nagle czerwone światła […]
Idź do oryginalnego materiału