Przejechałam dwanaście godzin, żeby przyjechać na narodziny wnuka. W szpitalu mój syn powiedział: Mamo, Zuzanna chce, żeby tu była tylko jej rodzina. Mówią, iż najgłośniejszy dźwięk świata to nie wybuch ani krzyk. To dźwięk zamykających się drzwi, jeżeli stoisz po ich niewłaściwej stronie. Moje drzwi były pomalowane na szpitalny beż na czwartym piętrze Szpitala św. […]