Japończycy nie muszą się już obawiać sankcji za kontakt z Zachodem, ale tylko około 8,7 proc. z nich decyduje się na zagraniczne podróże. Reszta świata nadrabia za nich z nawiązką i rusza w odwrotnym kierunku. Kraj Kwitnącej Wiśni stał się celem wielkiej pielgrzymki podróżnych spragnionych miejsca, w którym krzykliwe, futurystyczne neony współistnieją z ciszą potrafiącą wprowadzić w egzystencjalną zadumę.







