O jakości odzieży nie decyduje wyłącznie logo na metce, ale trwałość, komfort użytkowania i odpowiedzialność za cały proces produkcji – przekonuje Marta Magrowicz, Country Sales Manager Poland marki ID® Identity. W rozmowie ze Zbigniewem Grzeszczukiem w ramach cyklu „10 pytań do…” opowiada o kulisach branży tekstylnej, rosnącej świadomości klientów, nietypowych wymaganiach firm oraz o tym, dlaczego dobra odzież robocza ma bezpośredni wpływ na poczucie godności i jakość pracy człowieka.
Jak trafiłaś do branży odzieżowej i co Cię w niej najbardziej wciągnęło?
Od urodzenia mieszkam w Łodzi, więc zainteresowanie branżą tekstylną mam adekwatnie w swoim DNA. „Ziemia obiecana” to jedna z moich ulubionych książek i filmów. Od blisko 20 lat jestem związana z branżą tekstylną, a w tym roku mija 10 lat mojej pracy w ID® Identity.
Tekstylia są fascynujące – od projektu, przez produkcję materiałów i dodatków, logistykę, aż po produkt końcowy. Każdy z nas potrzebuje ubrań, a nasze wybory mają realny wpływ na środowisko. W ID® na każdym etapie czujemy odpowiedzialność za to, co trafia na rynek.
Co sprawia Ci największą satysfakcję w pracy z klientami?
Każdy klient to nowe wyzwanie. Uwielbiam pracę z ludźmi, wymianę energii i to, iż każdy jest inny. Dzięki temu uczę się nie tylko biznesu, ale także samej siebie.
Z jakimi najciekawszymi lub najbardziej nietypowymi potrzebami klientów się spotkałaś?
Kilka lat temu stworzyliśmy dla branży medycznej model bluzy z mikropolaru o wdzięcznej nazwie „fleece bolero”. Była krótsza z przodu, zapinana na napy, aby umożliwić łatwy dostęp do kieszeni w kitlu. Materiał musiał wytrzymywać pranie w temperaturze co najmniej 60°C.
Innym razem klient z branży textile service poprosił o analizę wykończenia dzianiny w T-shirtach dla pracowników lakierni samochodowej. Chodziło o wykluczenie chemikaliów mogących powodować tzw. „kraterowanie” lakieru.
Zdarzają się też bardziej lifestyle’owe wyzwania – na przykład idealna długość rękawa podkreślająca biceps w odzieży klubowej albo projekt specjalnej saszetki dla kierowcy ciężarówki, która musi być jednocześnie bezpieczna, pakowna i wygodna. Każda branża ma swoje bardzo konkretne wymagania.
Czy zdarza się, iż klient sam nie wie, czego potrzebuje? Jak wtedy go prowadzisz?
Zdecydowanie częściej, niż mogłoby się wydawać. Kluczem jest zadawanie adekwatnych pytań i uważne słuchanie. Bez wiedzy o tym, kto będzie nosił odzież i w jakich warunkach, trudno dobrać odpowiednie rozwiązanie. Im więcej wiem, tym lepiej mogę pomóc.
Na co Twoim zdaniem ludzie najczęściej nie zwracają uwagi przy wyborze odzieży, a powinni?
Najczęściej skupiamy się na cenie, designie albo marce, a kluczowa jest jakość.
W ID® prowadzimy kampanię „Quality needs no label”, bo dziś choćby luksusowa marka nie zawsze gwarantuje wysoką jakość. Warto zwracać uwagę na certyfikaty materiałów, ponadczasowe kroje i trwałość. Lepiej mieć mniej ubrań, ale takich, które dobrze wyglądają choćby po latach.
W naszej branży jakość to także logistyka, dostępność, obsługa i transparentność produkcji.
Gdybyś miała jednym zdaniem przekonać firmę do lepszej jakości odzieży — co byś powiedziała?
Złej jakości odzież może odbierać ludziom poczucie godności i pewności siebie, a to bezpośrednio wpływa na jakość ich pracy.
Jak wygląda Twój „typowy” dzień pracy — jeżeli w ogóle coś takiego istnieje?
Każdy dzień przynosi coś nowego i to najbardziej lubię w tej pracy. Nie ma tu miejsca na rutynę.
Co najbardziej zmieniło się w tej branży w ostatnich latach?
W ostatnich latach wyraźnie wzrosła świadomość tego, w jakich warunkach produkowane są tekstylia. Nie zawsze przekłada się to jeszcze na decyzje zakupowe, ale widać pozytywny trend.
Klienci są coraz bardziej wyczuleni na greenwashing i częściej mówią: „sprawdzam” — a my ich do tego zachęcamy.
Masz jakiś produkt albo rozwiązanie, które szczególnie lubisz polecać? Dlaczego?
To, co najbliżej ciała, powinno być najlepszej jakości. Dlatego szczególnie polecam nasze bawełniane T-shirty z dzianiny interlock — miękkie, mięsiste i o świetnym kroju. Sprawdzają się zarówno w pracy, jak i w bardziej formalnych sytuacjach.
Dużą satysfakcję daje mi też rozwijanie rozwiązań marki własnej. Projektujemy od zera unikalne kolekcje dopasowane do potrzeb klienta — od koncepcji po produkcję. Efekty potrafią być naprawdę spektakularne.
O czym marzy Marta Magrowicz?
Coraz częściej myślę o tym, jak bardzo my, Polacy, nie doceniamy się na co dzień. Warto być dla siebie bardziej życzliwymi i mniej surowymi. Nasza pracowitość i kreatywność naprawdę zasługują na uznanie.
Rozmawiał Zbigniew Grzeszczuk











