Jak zadbać o bezpieczeństwo seniora na odległość? Nowoczesne rozwiązania w praktyce [rozmowa z Tomaszem Tchorowskim z Senior Securo]

gazetasenior.pl 2 dni temu

Nowoczesne technologie budzą dziś mieszane uczucia – z jednej strony pojawiają się obawy o trudność obsługi i prywatność, z drugiej coraz częściej okazują się realnym wsparciem, szczególnie w dbaniu o bezpieczeństwo bliskich. Odpowiednio wykorzystywane pozwalają seniorom zachować niezależność, a ich rodzinom dają poczucie spokoju. Jak to wygląda w praktyce? O tym rozmawiam z ekspertem Senior Securo, Tomaszem Tchorowskim, który na co dzień zajmuje się wdrażaniem takich rozwiązań.

Punktem wyjścia jest historia Pani Marii – 74-letniej seniorki, która mieszka sama. Do niedawna świetnie radziła sobie na co dzień, dziś jednak jej dzieci coraz częściej zastanawiają się, czy na pewno jest bezpieczna. Co, jeżeli się przewróci, zapomni wyłączyć gaz albo padnie ofiarą oszustwa? Jak nowoczesne rozwiązania mogą w takich sytuacjach pomóc?

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Linda Matus: Dzieci Pani Marii z naszej historii mieszkają i pracują w innym mieście. Czy mogą na co dzień dostawać sygnały, iż wszystko jest w porządku – np. powiadomienia o aktywności czy sytuacjach alarmowych – bez naruszania jej prywatności?

Tomasz Tchorowski: Jak zawsze powtarzam: technologia jest po to, by służyć bezpieczeństwu seniora. To jest właśnie sedno tego, co robimy w Senior Securo. Rodzina Pani Marii nie musi jej nieustannie dzwonić i pytać „mamo, wszystko dobrze?”, bo technologia robi to za nich dyskretnie i w tle. Kamera skonfigurowana w mieszkaniu daje dzieciom podgląd na żywo przez telefon. Mogą zajrzeć, zobaczyć, iż mama siedzi przy herbacie i czyta gazetę, a później spokojnie wracać do swoich spraw.
Co ważne, powiadomienia mogą trafiać do bliskich tylko wtedy, gdy dzieje się coś nieoczekiwanego np. wykryty ruch o nieoczekiwanej porze, nietypowy dźwięk, alarm czujnika. Gdy nic się nie dzieje, system milczy.
To jest właśnie taka bliskość bez inwigilacji, spokój bez odbierania seniorowi niezależności. Bo Pani Maria ma 74 lata i całe życie radziła sobie sama – to jej prawo przez cały czas tak żyć.

Załóżmy, iż Pani Maria zasłabnie w domu i nie będzie mogła wezwać pomocy. Jak w takiej sytuacji działa przycisk SOS i czy system może automatycznie zareagować?

Przycisk SOS to jedno z kluczowych kwestii w opiece nad rodzicem na odległość. Pani Maria ma przy sobie urządzenie – najczęściej jest to opaska zegarkowa tzw. Smartband, które w razie potrzeby jednym naciśnięciem łączy ją bezpośrednio z rodziną. Do dzieci trafia natychmiastowy sygnał alarmowy wraz z linkiem do śledzenia lokalizacji mamy. Ale to nie wszystko: jeżeli Pani Maria zemdleje i w ogóle nie będzie w stanie nacisnąć przycisku? Wtedy do akcji wkracza kamera. Mikrofon rejestruje otoczenie przez całą dobę i gdy wykryje głośny, niepokojący dźwięk jak upadek, krzyk, hałas – natychmiast wysyła powiadomienie na telefony bliskich. Dwustronna komunikacja przez kamerę pozwala dzieciom w ciągu sekund sprawdzić, co się dzieje, porozmawiać z mamą albo podjąć decyzję o wezwaniu pomocy. Każda minuta w takiej sytuacji jest na wagę złota.

Pani Maria nie jest „techniczna”. Czy takie rozwiązania są trudne w obsłudze dla seniora i jakich umiejętności wymagają?

To pytanie słyszę bardzo często i rozumiem tę obawę. Dlatego nasz model działania wygląda tak: my przyjeżdżamy do mieszkania Pani Marii, dostarczamy sprzęt, instalujemy go bezinwazyjnie – bez wiercenia, bez kurzu, bez zamieszania – konfigurujemy wszystko pod jej konkretną sytuację. Pani Maria nie musi nic konfigurować, nie musi rozumieć, jak to działa od środka. Z jej perspektywy: ma opaskę na nadgarstku i ewentualnie jeden wyraźny przycisk, który łączy ją z dziećmi. To dosłownie wszystko, czego od niej wymagamy. Całą resztą, jak aplikacje, powiadomienia, dostępy – obsługują dzieci ze swojego telefona. Zostawiamy instrukcje dla rodziny i informujemy krok po kroku, jak skonfigurować urządzenia dorosłych dzieci seniora.

Technologia ma służyć seniorowi, a nie być dla niego źródłem stresu.

Co w sytuacji zagrożeń w domu – takich jak gaz, tlenek węgla, pożar, zalanie czy brak aktywności? Jak system wykrywa takie sytuacje i kto zostaje o nich powiadomiony?

To jeden z obszarów, gdzie technologia może dosłownie uratować życie. Czad jest niewidoczny i bezwonny – senior często nie ma pojęcia, iż jest w niebezpieczeństwie, dopóki nie jest już za późno. Dlatego w zestawie dla Pani Marii znalazłby się czujnik tlenku węgla, który zaalarmuje głośnym dźwiękiem, ale jednocześnie wyśle powiadomienie push na telefony dzieci – choćby gdy śpią. Podobnie działa czujnik wycieku wody: reaguje już od pierwszej wykrytej kropli, alarm głosowy włącza się natychmiast, a inteligentny system może choćby automatycznie odciąć napięcie w pobliskich urządzeniach elektrycznych, zapobiegając zwarciu. Dla osób słabiej słyszących możemy dodać alarm świetlny. Czujniki drzwi i okien z kolei mogą alarmować, jeżeli drzwi wejściowe pozostają otwarte dłużej niż na przykład kwadrans. Bo może Pani Maria wyszła i zapomniała zamknąć, a może stało się coś niepokojącego. Każda z tych informacji trafia do rodziny w czasie rzeczywistym.

Czy możliwe jest sprawdzenie lokalizacji Pani Marii lub podstawowych parametrów życiowych, np. gdy nie wraca o zwykłej porze?

Jak najbardziej. Opaska smartband, którą dostarczamy jako element zestawu, monitoruje parametry zdrowia seniora i pozwala bliskim zdalnie sprawdzić jej stan. W momencie naciśnięcia przycisku SOS lub alarmu rodzina otrzymuje link z aktualną lokalizacją mamy, co jest bezcenne, jeżeli na przykład Pani Maria wyszła na spacer i nie wróciła o zwykłej porze, albo zrobiła się niespójna w komunikacji telefonicznej. Mamy też prostsze rozwiązanie dla codziennych sytuacji: lokalizatory w formie breloczka, które pomagają seniorowi odnaleźć klucze czy portfel. Brzmi to może błaho, ale dla osoby starszej, mieszkającej samej, to może być codzienne ułatwienie, które realnie redukuje stres i frustrację.

Kto dziś sięga po takie rozwiązania i od czego zacząć?

Najczęściej trafiają do nas dorosłe dzieci pracujące, mieszkające w innym mieście, które chcą zadbać o rodzica, ale nie mogą przy nim być na co dzień. Zdarza się, iż impulsem jest konkretne zdarzenie: rodzic się przewrócił, zapomniał wyłączyć gaz, omal nie dał się oszukać metodą „na wnuczka”. Ale coraz więcej osób przychodzi do nas prewencyjnie, zanim coś się wydarzy. I to jest mądre podejście.

Od czego zacząć? Najprościej: zadzwonić do nas. Rozmawiamy o tym, jak wygląda sytuacja konkretnej rodziny, jakie są największe obawy, w jakim mieszkaniu żyje senior. Na tej podstawie przygotowujemy zestaw szyty na miarę, bo każda rodzina jest inna. Nie ma jednego uniwersalnego pakietu. Ktoś potrzebuje przede wszystkim kamery i przycisku SOS, ktoś inny bardziej czujników bezpieczeństwa i szkolenia z ochrony przed oszustami. Przyjeżdżamy, instalujemy, szkolimy i zostawiamy rodzinę z poczuciem, iż mogą spokojnie żyć swoim życiem, bo wiedzą, iż mama jest bezpieczna.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o takich rozwiązaniach, może skontaktować się z SENIOR Securo: tel. 572 545 502, e-mail: [email protected]

Podobał Ci się ten artykuł? Prenumeruj Gazetę Senior i bądź na bieżąco z ważnymi tematami!


Jeżeli interesują Cię informacje prawne zapisz się do Newslettera Gazety Senior Zapisz się do Newslettera


„Postaw kawę” to prosty i bezpieczny sposób na dobrowolne wsparcie redakcji „Gazety Senior”. Aby wesprzeć powstawanie materiałów takich jak ten, odwiedź stronę: buycoffee.to/gazeta-senior

Idź do oryginalnego materiału