Jak ubrać się w Beskidy jesienią i zimą? Dlaczego warto postawić na wełnę merino

beskidzka24.pl 1 godzina temu

Na beskidzkim szlaku warunki mogą zmieniać się szybko. O komforcie decyduje nie tylko kurtka, ale przede wszystkim odpowiednio dobrane warstwy.

W górach nie wystarczy ubrać się jak najcieplej

Spacer na Szyndzielnię, podejście na Klimczok czy całodzienna wycieczka po Beskidzie Żywieckim wymagają czegoś więcej niż grubej bluzy. Podczas podejścia organizm produkuje dużo ciepła, a na postoju łatwo o wychłodzenie. Jesienią dochodzą wiatr, opady i zmieniająca się temperatura.

Dlatego doświadczeni turyści zwracają uwagę na ubiór warstwowy: poszczególne elementy powinny współpracować, ale dawać się także gwałtownie zdjąć lub założyć. Najważniejszy punkt wyjścia to warstwa znajdująca się bezpośrednio przy skórze.

Pierwsza warstwa – od niej zaczyna się komfort

Bielizna bazowa powinna być dobrze dopasowana, ale nie krępować ruchów. Jej rolą jest wspieranie komfortu cieplnego i radzenie sobie z wilgocią powstającą podczas wysiłku. Jednym z naturalnych materiałów stosowanych w tej roli jest wełna merino.

W przeciwieństwie do stereotypowego, grubego swetra cienka bielizna termoaktywna męska z wełny merino może być miękka i przyjemna w kontakcie ze skórą. Wełna merino pochłania parę wodną, pomaga ograniczać powstawanie nieprzyjemnych zapachów i wspiera termoregulację. Nie oznacza to jednak, iż zastąpi ochronę przed wiatrem czy deszczem.

Także damskie koszulki termoaktywne merino sprawdzają się jako baza zestawu na chłodniejszy szlak. Znaczenie mają adekwatny rozmiar i dobrana do wysiłku gramatura: przy intensywnym marszu lepszy może być cieńszy materiał, a w spokojniejszym tempie – cieplejszy.

Druga i trzecia warstwa – rozsądne uzupełnienie

Na pierwszą warstwę można założyć bluzę lub lekką warstwę ocieplającą. Podczas chłodnego postoju dodatkowa izolacja bywa niezbędna, natomiast przy stromym podejściu warto zapobiegać przegrzaniu. Zewnętrzna kurtka powinna być dobrana do prognozy, szczególnie kiedy spodziewamy się deszczu albo silnego wiatru.

Nie istnieje jeden zestaw idealny na każdą trasę i pogodę. Jesienny spacer w dolinie rządzi się innymi prawami niż zimowe wejście na wyżej położony grzbiet. Oprócz ubrania znaczenie mają buty, zapasowe rękawiczki, mapa lub nawigacja oraz ocena warunków przed wyjściem.

A co z merino poza zimą?

Wełna merino nie jest zarezerwowana wyłącznie na mrozy. Cienkie koszulki sprawdzają się również podczas letnich wędrówek i podróży, gdy liczą się wygoda, ograniczanie zapachów oraz możliwość noszenia jednej rzeczy w różnych warunkach.

Przykładem są męskie koszulki z wełny merino dostępne w ofercie Woolona, marki działającej w Bielsku-Białej. Wśród modeli są lekkie dzianiny przeznaczone na cieplejsze dni oraz rozwiązania dla osób, które wolą naturalne włókna podczas ruchu.

Lokalna marka, górskie potrzeby

Bielsko-Biała jest dobrym miejscem do rozmowy o funkcjonalnej odzieży: Beskidy zaczynają się tu niemal za progiem. Woolona łączy ten lokalny kontekst z odzieżą opartą na australijskiej wełnie merino, oferując modele na różne pory roku.

Przed wyjściem na szlak można zajrzeć do stacjonarnego sklepu marki przy ul. Cyniarskiej 36 w Bielsku-Białej. Na miejscu łatwiej dobrać rozmiar i gramaturę pierwszej warstwy do planowanej trasy oraz pory roku.

Najlepszą zasadą podczas górskich wyjść pozostaje jednak rozsądek: sprawdzić prognozę i warunki na szlaku, zabrać odpowiednie warstwy oraz dopasować tempo do możliwości. Wygodna odzież pomaga cieszyć się trasą, ale nie zastąpi przygotowania. Warto też mieć przy sobie naładowany telefon z aplikacją „Ratunek” i zapisane numery alarmowe GOPR: 985 oraz 601 100 300.

Idź do oryginalnego materiału