Życie z osobą emocjonalnie niedojrzałą jest, delikatnie to ujmując, trudne, pełne samotności i braku siły oraz nadziei. Już sama rozmowa z kimś takim może być wyzwaniem. Czy to jednak powód do tego, żeby nie próbować? A może motywacja, aby pomóc emocjonalnie niedojrzałej osobie dojrzeć? Czy warto podjąć próbę, a może lepiej od razu uciekać i nigdy nie wracać? Jak rozpoznać, iż ktoś jest emocjonalnie niedojrzały? I co oznacza to dla osoby, która buduje z jednostką niedojrzałą relację? Czy to w ogóle może się dobrze skończyć?

Jak rozpoznać, iż ktoś jest emocjonalnie niedojrzały? Brak regulacji emocji
Osoba niedojrzała emocjonalnie jest niestabilna. To najważniejsza cecha, która ją wyróżnia. Oznacza to, iż reaguje gwałtownie i bez większego zastanowienia. To, co czuje, to od razu swoją postawą, miną i gestem pokazuje. Można z niej czytać jak z otwartej księgi… Nie umie niczego ukryć, ani w jakikolwiek sposób zamaskować. Reaguje gwałtownie i często wybucha. Nie potrafi czekać, gryźć się po języku czy działać subtelnie.
Postrzegana jest jako furiat, choleryk, ktoś niestabilny, o reakcjach trudnych do przewidzenia, osoba, przy której trzeba chodzić na palcach i najlepiej połowę rzeczy nie mówić, żeby przez przypadek jej nie dotknąć, czy nie urazić. Nie da się przy niej zachowywać spokojnie, naturalnie, należy się cały czas pilnować, żeby nie wywołać kolejnej burzy i wraz z nią sceny.
Oprócz wybuchów charakterystyczne dla niedojrzałości jest unikanie. Oznacza to, iż ewentualny problem uruchamia reakcję ucieczki. Nie ma prób ustalenia, wyjaśnienia, jest natychmiastowe odcięcie i odmówienie rozmowy.
Kolejny aspekt to zaprzeczanie – oczywistym faktom, temu, co się dzieje, a także czyimś emocjom, czy temu, jak widzi dana osoba świat.
Osoba emocjonalnie niedojrzała nie umie być elastyczna, iść na kompromisy. Patrzy na świat z perspektywy – wszystko albo nic.
Niska odporność na frustrację
Chcesz kogoś naprawdę poznać? Zrób coś, co się danej osobie nie spodoba, nie po jej myśli. Moment kryzysu powie ci wszystko o danej osobie.
- jak się zachowuje, gdy gubicie się w lesie,
- na długiej, zdecydowanie zbyt męczącej wycieczce w góry,
- gdy zabraknie wam paliwa, a stacja daleko,
- w czasie choroby,
- w momencie głodu…
Nie musi być to nic wielkiego, czasami wystarczy drobny dyskomfort, obtarta stopa, podczas długiej wędrówki, rozbita ulubiona figurka, zbyt chłodny lub wietrzny dzień. To właśnie w takich momentach można gwałtownie poznać charakter danej osoby.
Osoby niedojrzałe emocjonalnie;
- źle znoszą najdrobniejsze kłopoty,
- chcą natychmiastowej ulgi,
- od razu efektów,
- nie potrafią odraczać przyjemności, nie umie czekać.
Egocentryzm i niska empatia
Ktoś się zachowuje tak jakby był pępkiem świata? Jakby zasługiwał na wszystko to, co najlepsze i miał większe prawa niż ktokolwiek inny? To jedna z cech niedojrzałości emocjonalnej.
Pełna koncentracja na własnych potrzebach i brak umiejętności dostrzeżenia czyjejś perspektywy to podstawowa cecha. Osoba niedojrzała nie umie spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy, myśli tylko o sobie…Podobnie wyróżnia ją niska empatia, oznacza to, iż czyjeś uczucia są dla niej mało ważne.
Często nie daje ona przyzwolenia innym na słabość, zniechęcenie, smutek. Wymaga, żeby zawsze bliskie osoby były zadowolone i uśmiechnięte, a gdy tak się nie dzieje, czuje się urażona, czy choćby zła. Niekiedy mówi wprost, iż czyjaś “skwaszona mina” zabiera jej euforia życia. Otoczenie ma działać pod jej dyktando….
Dojrzałość emocjonalna nie polega na braku trudnych emocji. To nie tak, iż osoba dojrzała ich nie odczuwa, wprost przeciwnie, ona ich doświadcza i ma świadomość ich wagi. Umie jednak sobie z nimi radzić. Nie przerzuca ich na innych, tylko mierzy się z nimi w dojrzały sposób. Nazywa je, daje sobie je poczuć i dzięki temu sobie radzi z ich złożonością.
Unikanie odpowiedzialności
Osoby niedojrzałe emocjonalne nigdy nie są winne. Nie widzą swojej odpowiedzialności, zawsze winą obarczają innych lub czynniki zewnętrzne, niezależne od nich. W ich słowniku dominują stwierdzenia: “to nie moja wina”, “gdybyś ty, to ja…”. Każde swoje działanie uważają za dobre, nie widzą błędu, są zdania, iż po prostu reagują na to, co się dzieje wokół.
Brak zaangażowania
Emocjonalnie niedojrzała osoba nie buduje relacji, ona w niej zamieszkuje. Przychodzi na gotowe, chce wszystko, co najlepsze, ale nie daje z siebie za wiele. Uważa, iż nie musi.
Oczekuje od drugiej osoby, iż będzie jej terapeutą, regulatorem, wybawicielem z opresji. Nie rozwija się emocjonalnie, bo nie widzi takiej potrzeby. Nie ma odpowiednich narzędzi, żeby to robić, to niestety nie usprawiedliwia braku zaangażowania, jest bowiem mocno raniące i obciążające dla osób, które z osobą niedojrzałą muszą budować relację.
Myślenie w kategoriach czarno-białe
Rzeczywistość jest bardzo skomplikowana i ma wiele odcieni szarości. Ocena kogoś, gdy nie zna się całego kontekstu, a tego zwykle nie znamy, jest adekwatnie niemożliwa. Tymczasem osoby niedojrzałe tak właśnie patrzą na świat – bardzo kategorycznie, bez cienia elastyczności.
W badaniach Kernberga z 1975 roku zauważono, iż takie postrzeganie świata to splitting, czyli trudność w pogodzeniu skrajnych emocji, ze zrozumieniem mieszanych uczuć, któremu towarzyszy potrzeba jednoznacznego rozgraniczania na “dobre”, “złe”, “białe” i “czarne”. Rzeczywistość jest albo idealna, albo tragiczna. Takie podejście sprzyja dramatyzowaniu i skreślaniu relacji pod byle pretekstem.
Oceniajmy za to, co człowiek wypracował, a nie za to, co zostało mu dane. jeżeli w ogóle musimy oceniać…
Emocjonalna niedojrzałość i lęk przed zaangażowaniem
Osoby emocjonalnie niedojrzałe mają problem z zaangażowaniem się w relację. Uważają, iż ona sama w sobie jest więzieniem, tylko dystans i niezależność są natomiast kluczem do spokoju.
Cechuje je wysoki lęk przed bliskością i lęk przed zależnością. Im poważniej robi się w relacji, tym osoby niedojrzałe mają silniejszą potrzebę zniknięcia. W modelu przywiązania takie podejście określa się mianem stylem przywiązania unikowym lub lękowym.
Jak to można rozpoznać w praktyce:
- uciekaniem, gdy robi się problem, nieodbieraniem telefonów, gdy potrzebna jest pomoc,
- sabotażem bliskości,
- trzymaniem na dystans,
- taniec na zasadzie – raz blisko, zaraz daleko, przyciąganie i odpychanie.
Skąd się bierze emocjonalna niedojrzałość?
Rodzice emocjonalnie niedojrzali nie wychowają dojrzałej emocjonalnie osoby. Jest to mało prawdopodobne, chyba, iż na drodze dziecka stanie ktoś, kto pomoże w tym zakresie albo będzie inaczej, rewolucyjnie: i na skutek wysokiej świadomości zmiana dokona się w dorosłości.
To, co widać w wynikach badań to fakt, że dzieci uczą się emocjonalnej stabilności i regulacji emocji poprzez obserwację dorosłych (Eisenberg 2001). jeżeli dorosły unika wyrażania emocji, zastyga, zamraża je, albo niekontrolowanie wybucha, dziecko będzie zachowywało się tak samo.
Dzieci uczą się wyrażania uczuć od rodziców. Dlatego w trudnych rodzinach jest w tym zakresie duży problem.
Rodzice mogą dać dziecku wiele, ucząc, jak wyrażać emocje, jak ich nie blokować, jak mierzyć się ze złością, smutkiem, rozczarowaniem. To wielki potencjał, który można zyskać. jeżeli tego nie dostaje się w domu, trzeba to wypracować samodzielnie.
Inteligencja poznawcza ma kilka wspólnego z inteligencją emocjonalną
Czy jednak osoba inteligentna będzie również inteligentna emocjonalnie?
Niekoniecznie.
To, co ważne to fakt, iż osoby inteligentne poznawczo wcale nie muszą być emocjonalnie dojrzałe. Niestety to nie musi iść w parze.
Ktoś może być świetny analitycznie, gwałtownie się uczyć, a kompletnie nie radzić sobie z emocjami…
Jak emocjonalna niedojrzałość partnera wpływa na nas w związku?
Niestety gdy mamy emocjonalnie niedojrzałego partnera, często doświadczamy wypalenia w relacji, możemy choćby zachorować na depresję. Dlaczego?
Ponieważ taki związek jest trudny. Osoba mająca w relacji osobę niedojrzałą, przyjmuje odpowiedzialność za jej emocje i zachowania, zaczyna żyć w trybie ciągłego gaszenia pożarów. Zamiast partnera staje się rodzicem, który czuwa. Zamiast cieszyć się układem, w którym uzyskuje również wsparcie, to ona staje się pogotowiem czynnym 24H na dobę…. Często w takiej relacji osoby mające za partnera osobę niedojrzałą czują się samotne i przeciążone emocjonalnie.
Czekając na zmianę, płaci się ogromną cenę…
Samotność w związku to częsty problem? Twój też?
Czy da się zmienić emocjonalnie niedojrzałego człowieka?
To trudne pytanie, bo kryje się w nim mnóstwo nadziei, a odpowiedź nie jest taka prosta i jednoznaczna. Bo to zależy….
Zmiana oczywiście jest możliwa, choćby po 40, ale wymaga ona bardzo dużej dawki świadomości, gotowości do ciężkiej pracy i zwykle zmierzenia się z kryzysem, który prędzej czy później się pojawi.
Potrzeba wiele samodyscypliny, żeby sobie poradzić.
Niestety osoby niedojrzałe właśnie z tym mają największy problem. Motywacja do zmiany musi być przede wszystkim naprawdę wysoka, bo sama droga, którą należy przejść nie jest prosta.
To, co należy mocno podkreślić to wielokrotnie udowodniony fakt – niedojrzałość emocjonalna nie znika z powodu czyjejś miłości. Potrzeba mnóstwa motywacji wewnętrznej i zaangażowania, żeby naprawdę cokolwiek się zmieniło. Nikt z zewnątrz tego dla danej osoby nie zrobi, zwłaszcza jeżeli osoba niedojrzała nie będzie tego chciała.
Miłość w takim układzie może być inspiracją do zmian, ale nigdy sama w sobie nie powinna być terapią.











