Lidia i jej mąż Paweł mieli pierwsze i upragnione dziecko. Przez dziewięć miesięcy Paweł trzymał się przy niej jak cień, odwiedzał ją codziennie, choćby w Instytucie Medycyny Pracy w Warszawie przychodził z kawą, a kiedy nadchodziła zima, zakazywał jej wychodzenia na mroźną, poślizgową ulicę jakby nie chciał, żeby poślizgnęła się po lodzie i wylądowała w […]