Jak pomagać mądrze w podróży? Propozycje działań

szpilkiwplecaku.pl 2 dni temu

Jednym z najczęściej pojawiających się pytań przed podróżą przede wszystkim do Afryki, ale też do Azji jest: „a co mam zabrać dla miejscowych, bo chciałabym pomóc? Jakieś ubrania? Cukierki?” Moja odpowiedź brzmi NIC! Zatem jak mądrze pomagać w podróży i jak zagospodarować ten zapał?

Poniżej znajdziesz wiele przykładów, które sprawdzają mi się od lat. Oczywiście wiele błędów popełniłam w przeszłości, ale dekady pracy w turystyce, wiele mi pokazało oraz nauczyło. Chcę się mini podzielić z Wami.

POCZYTAJ INNE TEKSTY O ODPOWIEDZIALNYM PODRÓŻOWANIU

1. jeżeli możesz śpij lokalnie. jeżeli masz możliwość nie wybieraj hoteli sieciowych, ale noclegi u miejscowych

2. Jedz w lokalnych restauracjach

W tym przypadku nie tylko wspierasz lokalnych przedsiębiorców. Małe stragany i restauracje produkują mało, wszystko się wyprzedaje,zatem serwowane jedzenie jest świeże. W dużych knajpach, a przede wszystkim tych droższych, ze świeżością może być różnie. Przykład? Prędzej dostaniesz „rzadkiej choroby” (sraczki)jedząc w restauracji pustej i drogiej niż na lodzi, gdzie jedzenie przygotowywane jest w prymitywnych warunkach na jej tyłach. POTWIERDZONE INFO!

3. Kupuj na lokalnych straganach owoce oraz pamiątki

W krajach rozwijających się najlepszym miejscem do sprzedawania swoich ogródkowych i rękodzielniczych dobrodziejstw jest ulica. Dlatego np. w Wietnamie wysokość podatku od nieruchomości zależała od długości frontu od ulicy. Zatrzymaj się na poboczu i zamiast importowanych chipsów czy słodzonych napoi kup organiczne i prawdopodobnie unikatowe w danym regionie banany, mangostan, rambutan, kokosa, ananasa, mango, awokado i wiele innych, których w polskich sklepach w takiej jakości nie kupisz na pewno! (zobacz moje wpisy o jedzeniu w podróży).

4. Korzystaj z usług lokalnych przewodników, tragarzy itd. Zostawiaj napiwki.

W Polsce nie do końca funkcjonuje praktyka dawania napiwków. Często traktowana jest jako coś niewygodnego, bo przecież w cenę zdaje się być wliczone wszystko. Jednak w wielu krajach arabskich, ale nie tylko, zostawianie drobnych kwot ekstra jest traktowane jako coś zupełnie naturalnego, co robią również miejscowi. Zatem warto pójść za tą praktyką skoro w danym miejscu jest to coś naturalnego. Ile? To zależy, jak zadowoli czy zadowolona jesteś z usługi. Zachęceń jednak by nie dawać tych najdroższych nominałów- ja osobiście byłabym zawstydzona dawać takie „ogryzki”. Zdarzają się jednak namolni, wyłudzający napiwek lub narzekający, iż jest za mały. O ile w pierwszym przypadku jestem dość elastyczna czasem daje czasem nie, to w tym drugim zabieram nadwyżkę i odwracam się na pięcie.

5. Tam gdzie nie ma kultury targowania się, nie rób tego.

Dla nas kilka dolarów to nie jest wygórowana kwota, na miejscowych to para butów czy przybory szkolne dla dzieci. (Tu znajdziesz artykuł o tym, jak się targować)

6. Zamiast dawać pieniądze kup to, co dana osoba czy społeczność potrzebuje: pogadaj z dyrektorem szkoły, sprawdzoną fundacją, misjonarzami czy lekarzami w szpitalu- oni znają aktualne potrzeby.

7. jeżeli możesz zaproś osobę w potrzebie na wspólny posiłek.

Przy okazji poznasz historię człowieka, która zostanie Ci na długo w sercu. Poznaj, chociażby opisaną przeze mnie historię Alemu

8. Kupuj na miejscu - nie chodzi o to by z domu pozbywać się śmieci i wozić je na drugi koniec świata.

9. Nie korzystaj z atrakcji, w których wykorzystywane są zwierzęta.

Temu procederowi towarzyszy przemoc wobec nich oraz izolacja w koszmarnych warunkach. Mowa tu nie tylko o słoniach czy tygrysach w tzw. sierocińcach, ale odpłatne robienie zdjęć kameleonom na ręku czy przebranym małpom na łańcuchach.

Jeśli masz inne interesujące rady oraz spostrzeżenia to podziel się w komentarzu.

Idź do oryginalnego materiału