Wielu z nas popełnia ten sam błąd i próbuje ogrzać mieszkanie wyłącznie temperaturą. Tymczasem odczuwanie ciepła w dużej mierze zależy od tego, co widzą oczy i czego dotykają dłonie. Cienkie, letnie materiały warto na parę miesięcy schować do szafy.
Gruby koc o gęstym splocie rzucony na oparcie fotela robi robotę z miejsca. Do tego parę miękkich poduszek w odcieniach miedzi, ciemnego brązu czy zieleni i zwykła kanapa wygląda zupełnie inaczej. Aż chce się na niej usiąść z gorącą herbatą.
Dobre wrażenie robią też drobiazgi, które domownicy rozstawiają na półkach. Zwykłe, drewniane ramki na zdjęcia z kadrami z wakacji albo ze spacerów po okolicy przynoszą miłe wspomnienia. Oglądanie bliskich osób w ciepłej oprawie podnosi na duchu w szare popołudnia.
Budowanie nastroju światłem i zapachami
Oświetlenie ma wielkie znaczenie dla naszego















