Byłam w północnych i południowych Włoszech. Na północy żyjesz z poczuciem bezpieczeństwa i perspektywą, na południu walczysz o każdy dzień, kombinujesz i liczysz się z brakiem pieniędzy i… nadziei. To nie przesada ani stereotyp. To brutalna rzeczywistość, której pośrednio doświadczyłam. Mieszkając ponad miesiąc na południu, nie tylko obserwowałam, jak wygląda życie lokalsów, ale też rozmawiałam z nimi o 'przepaści' pomiędzy południem a północą kraju.