Jak można się tak stoczyć? Dziewczyno, nie wstyd ci? Masz zdrowe ręce i nogi, a nie pracujesz? słyszano w stronę żebraczki z dzieckiem. Barbara Nowakowa powoli przemierzała alejki ogromnego supermarketu w Warszawie, uważnie oglądając półki pełne kolorowych opakowań. Odwiedzała to miejsce codziennie, jakby chodziła do pracy. Nie potrzebowała wielu produktów rodziny licznej nie miała. Dlatego […]