Dlaczego dłonie marzną szybciej niż reszta ciała?
W niskich temperaturach organizm kieruje krew do najważniejszych organów. Dłonie znajdują się daleko od „rdzenia”, dlatego mają ograniczone krążenie i tracą ciepło szybciej niż większe partie ciała. Naczynia krwionośne w palcach są cienkie, a każda chwila bez ruchu — asekuracja, zdjęcia, praca przy sprzęcie — powoduje gwałtowne wychłodzenie.
W takich momentach dłonie tracą sprawność, pojawiają się trudności z zapinaniem klamer, zmianą chwytu czy korzystaniem z telefonu. To jeden z powodów, dla których odmrożenia rąk zdarzają się dużo częściej niż odmrożenia stóp.
Dlatego adekwatna ochrona dłoni nie jest dodatkiem — to realny element bezpieczeństwa podczas zimowych wyjść.
System warstw – jak zbudować ochronę dłoni w górach?
Jedna para rękawic to za mało. W zimie dłonie pracują w różnych trybach: raz w ruchu, raz w bezruchu, często w kontakcie ze sprzętem i wiatrem. Warstwowanie pozwala dopasować izolację do sytuacji i gwałtownie reagować na wychłodzenie.
Warstwa 1 – liner
To cienkie rękawiczki z merino lub syntetyku. Powinny być na dłoniach cały dzień, choćby w schronisku. Liner działa jak podstawowa bariera: chroni przed nagłą utratą ciepła, gdy na kilka sekund zdejmujesz warstwę wierzchnią.
Dobre modele umożliwiają obsługę telefonu i GPS, więc nie trzeba zdejmować ich co chwilę.
Warstwa 2 – warstwa robocza
To klasyczne rękawiczki zimowe z softshellu lub skóry z membraną. Chronią przed wiatrem, zapewniają dobry chwyt i nadają się do marszu, pracy z kijami, podejść i technicznych fragmentów.
W ruchu dłonie generują ciepło, dlatego ta warstwa ma być dopasowana, odporna na ścieranie i szybka do zakładania.
To rękawice „na dzień”, które zdejmujesz tylko wtedy, gdy potrzebujesz więcej ciepła albo precyzji.
Warstwa 3 – warstwa docieplająca
Postoje, asekuracja, zdjęcia, biwak – to momenty, w których dłonie nie pracują i natychmiast zaczynają marznąć.
W warunkach dużego mrozu najlepiej sprawdzają się puchowe łapawice od PAJAK, które łączą bardzo wysoką izolację z niską wagą.
Brak oddzielonych palców sprawia, iż cała dłoń tworzy jedną przestrzeń cieplną, co znacząco ogranicza straty energii. To warstwa „ratunkowa”: używana wtedy, gdy robocze rękawiczki przestają nadążać.
Kiedy zwykłe rękawiczki przestają działać?
Są sytuacje, w których choćby grube rękawice zimowe nie zapewnią ochrony:
-
wiatr powyżej 40 km/h – odbiera ciepło szybciej, niż materiał zdąży je zatrzymać,
-
długi postój – bez ruchu dłonie wychładzają się w ciągu kilkudziesięciu sekund,
-
temperatury poniżej –10°C, szczególnie przy dużej wilgotności,
-
wilgotne dłonie od potu lub śniegu – mokra tkanina błyskawicznie traci adekwatności izolacyjne,
-
praca z liną, statywem czy sprzętem – dłonie są w bezruchu, co prowadzi do szybkiego twardnienia i utraty czucia.
To właśnie wtedy łapawice puchowe pełnią rolę ogrzewacza, którego nie zastąpi żadna pojedyncza warstwa.
Dlaczego puch to najlepszy wybór na ekstremalne zimno?
Puch naturalny tworzy strukturę, w której uwięzione jest powietrze ogrzewane przez ciało. To najlepsza znana izolacja przy tak niskiej masie.
Dlaczego?
-
tworzy warstwę o wysokiej zdolności zatrzymywania ciepła,
-
przy masie ok. 200 g daje ochronę porównywalną z dużo cięższymi wypełnieniami syntetycznymi,
-
komory puchowe eliminują mostki zimna,
-
nowoczesne tkaniny z powłoką DWR ograniczają chłonięcie śniegu i wilgoci.
Łapawice puchowe PAJAK to przykład sprzętu, który sprawdza się tam, gdzie zbliżasz się do granicy komfortu — przy asekuracji, na zimnym biwaku czy w strefie silnego wiatru.
To warstwa, której zadaniem jest dostarczyć ciepło natychmiast, bez kompromisów.
Praktyka w terenie – jak używać i dbać o łapawice puchowe?
Żeby łapawice działały tak, jak powinny, trzeba traktować je jak warstwę postojową, nie roboczą. Kilka zasad robi ogromną różnicę:
-
zakładaj je na suche dłonie i suchy liner – wilgoć obniża skuteczność puchu,
-
noś je blisko ciała, najlepiej w wewnętrznej kieszeni kurtki, by nie zamarzały,
-
używaj smyczy nadgarstkowych, szczególnie w silnym wietrze,
-
unikaj kontaktu z mokrym śniegiem,
-
susz w temperaturze pokojowej — nigdy na kaloryferze,
-
przechowuj luźno, nie w worku kompresyjnym,
-
regularnie je wietrz, szczególnie po intensywnym użytkowaniu.
Dzięki temu puch zachowa swoją sprężystość i parametry izolacyjne przez wiele sezonów.
Bezpieczne dłonie = bezpieczna zima w górach
Zimą w górach warstwowanie dłoni to działanie, które realnie wpływa na bezpieczeństwo i komfort. Liner, rękawice robocze i puchowe łapawice tworzą zestaw, który pozwala reagować na każdy etap dnia: od podejścia, przez graniowe odcinki, aż po biwak.
Jeśli planujesz sezon zimowy, sprawdź wyposażenie PAJAK i zbuduj zestaw, który pozwoli skupić się na terenie, a nie na narastającym chłodzie dłoni.












