fot. screen / JASNOWIDZ Krzysztof Jackowski OfficialJasnowidz Krzysztof Jackowski wieszczy rok 2026 jako „trudniejszy niż poprzednie”. Jak wszystko będzie miał jednak swoje wady i zalety. Z tych bardziej złych wiadomości Jackowski przepowiada… upadek obecnego systemu finansowego. Choć profeta nie podaje szczegółów, system ten opiera się na dolarze amerykańskim jako międzynarodowej walucie rozliczeniowej. Dobre wieści dotyczą Ukrainy. W tym roku – jak twierdzi popularny jasnowidz z Człuchowa – nasz wschodni sąsiad zyska niespodziewanego sojusznika, który może choćby dołączyć do wojny z Rosją. Europę zachodnią natomiast – zgodnie z wcześniejszymi wizjami Jackowskiego – trawić mają masowe protesty.
Początek bieżącego roku jest niezwykle płodny, jeżeli chodzi o nowe wizje przyszłości, przekazywane przez Krzysztofa Jackowskiego widzom jego kanału na YouTube. Najsłynniejszy polski jasnowidz przepowiada nawet, co stanie się z kluczowymi aktywami finansowymi. Zdaniem profety kryptowaluty pozostaną w tym roku „na pozycjach defensywnych”, ale za to swoje wysokie ceny utrzymają kruszce – złoto i srebro.
Bardziej interesująca jest jednak sytuacja na świecie, a ta będzie – w opinii jasnowidza – „trudniejsza” niż w poprzednich latach. Jackowski przewiduje, iż w tym roku wydarzy się coś, czego nie widzieliśmy od lat 60. ubiegłego stulecia – „runie obecny porządek finansowy”. Co to oznacza? Upadek dolara? Nie wiadomo. Jackowski wskazuje jednak, iż USA mogą zerwać wszelkie powiązania gospodarcze z Chinami.
„Może jednak dojść do jakieś sytuacji gospodarczej i Ameryka odetnie się kompletnie od Azji, może od Chin. Do będzie kompletne odcięcie się. I vice versa – Chiny od Ameryki także” – stwierdził jasnowidz z Człuchowa.
Jackowski: Ukraina dostanie albo bardzo poważne wsparcie, albo ktoś przystąpi do tej wojny
W Europie, jak twierdzi Jackowski, dojdzie do masowych protestów. Profeta przepowiadał je jeszcze w roku poprzednim, a więc zanim rolnicy wyjechali na ulicę z powodu umowy UE-Mercosur. Jasnowidz twierdzi, iż demonstracje mogą wynikać z kryzysu finansowego, oraz „zabrania czegoś” ludziom. Wśród krajów, w których miałoby dojść do protestów, wymienia Niemcy i Włochy, ale zaznacza, iż negatywny sentyment może rozlać się także na inne kraje UE.
Jedyna pozytywna – jak się wydaje – wizja Jackowskiego dotyczy Ukrainy. Choć jasnowidz twierdzi, iż wojna w tym kraju na pewno nie skończy się w 2026 roku, Ukraińcy zyskają sojusznika.
„Ktoś lub coś dojdzie do tej wojny i nagle Ukraińcy będą mieć sprzymierzeńców, z czego się bardzo ucieszą. Widzę ich radość. Ukraina dostanie albo bardzo poważne wsparcie, albo ktoś przystąpi do tej wojny” – stwierdził Krzysztof Jackowski, cytowany przez portal Eska Bydgoszcz.
Źródło: Bydgoszcz.eska.pl







