Dziwny, czarny pojemnik, ozdobiony natryskiem wybieranym, wypatrzyłam w postach sprzedażowych pana Pawła B.
Nie stanowił on jednak przedmiotu sprzedaży, nigdy, pojawiał się jedynie w tle, gdzieś na drugim planie, ale jego widok zawsze mnie elektryzował, przypominając o przecudnym czarnym kałamarzu, wykonanym w tej technice, którego nie udało mi się kupić, ponieważ sprzedająca, skądinąd przekochana kobieta, wystawiła ofertę na parę godzin przed moją pobudką i kiedy w końcu na nią trafiłam – było już po ptokach 😉
Dlatego pilnie śledziłam wszystkie oferty sprzedażowe pana Pawła i bacznie przyglądałam się drugiemu planowi ujęć.
Po paru miesiącach, przy okazji zakupu kałamarza w kolorze deserowej czekolady, także w technice sgrafitto, zagadnęłam o ten piękny pojemnik.
No i dowiedziałam się, iż jest to herbatnica, KPM Royal Berlin, prywatny i używany w domu przedmiot, nie przeznaczony do sprzedaży, ale…
I tu nasza rozmowa wkroczyła na bardzo osobiste tory, dotykając prywatnych spraw i wydarzeń z życia, podobnych u pana Pawła i u mnie, czego konsekwencją okazała się decyzja o sprzedaży, w drodze wyjątku – właśnie mnie.
Wyobraźcie sobie tylko, jak mnie to zaskoczyło i równocześnie uradowało, jak bardzo poczułam się wyróżniona!
Sfinansowanie transakcji musiało jednak trochę poczekać – opóźniane przez zabiegi i wydatki związane z obrzękiem limfatycznym, potem z operacją ucha… kiedy po paru tygodniach odezwałam się do pana Pawła – nasza umowa okazała się szczęśliwie aktualna w niezmienionej formie.
I w końcu piękny, rzadki przedmiot trafił w moje łapki 🙂
Poza niezaprzeczalną urodą dekoracji w technice sgrafitto, prezentującej się szczególnie cudnie na czarnym tle, zainteresowały mnie 2 sprawy: tajemniczy napis „J.H.Müller Berlin” i przeznaczenie przedmiotu, wcale nie tak oczywiste.
Zacznijmy od napisu.
Widywałam go najczęściej na przedmiotach z manufaktur berlińskich, z KPM, SPM czy KGM, i to także na tych, zdobionych natryskiem wybieranym. Mam w kolekcji przecudną filiżankę:
Poniżej przykładowo napis „J.H.Müller Berlin” na talerzu KPM Berlin, zdobienie sgrafitto.
https://www.ebay.com/itm/266704446864
Napis jest niezwykle charakterystyczny, odręczny, wąskie literki tu w kolorze żółtawym, widywałam odcienie bliższe pamarańczowego czy czerwonego.
Podejrzewam, iż to nazwa berlińskiej malarni i co do tego jesteśmy z panem Pawłem zgodni, jednak żmudne przeszukiwanie internetu nie przyniosło żadnego potwierdzenia tej tezy.
Przeszukując net z wpisaną frazą „J.H.Müller Berlin” natrafiłam na taki oto przedmiot, o identycznej, jak moja, formie:
German ceramic crock with thumbscrew lid
byu/cellorevolution inwhatisthisthing
wycisk KGM dość dobrze rozpoznawalny:
Wklejam przetłumaczoną, niezwykle interesująca dyskusję, tyczącą przeznaczenia przedmiotu:
i linki z dyskusji:
naczynie apteczne: https://www.ebay.at/itm/356388878949
młynek ceramiczny:
https://www.labomoderne.com/gamme.broyeurs-a-billes-en-porcelaine.HG1290.html i https://www.vbceramics.com/details.php?prod=Jar_Mill
https://en.wikipedia.org/wiki/Rumtopf
i jeszcze: mały garnek fermentacyjny, garnek do kiszenia kapusty, do marynowania śledzi, do wiśni w brandy, pojemnik na miękki ser, pojemnik na tytoń.
Niezły rozrzut, co nie?
Najciekawsze jest jednak to, iż ani razu nie padła nazwa herbatnicy/pojemnika na herbatę.
Tak więc potrzebuję pewności i w kwestii napisu i przeznaczenia pojemnika.
Więcej w tej kategorii: https://drzoanna.wordpress.com/category/porcelana/