"Itaka się na nas wypięła". Polka opisuje, co ich spotkało na lotnisku w Dosze
Zdjęcie: Polacy utknęli w Dosze. Nasz samolot zawrócił, zamknięto przestrzeń powietrzną
Zamknięta przestrzeń powietrzna, odwołane loty i setki Polaków uwięzionych w portach przesiadkowych. W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie powroty z popularnych wakacyjnych kurortów stały się prawdziwym wyzwaniem logistycznym. Przekonała się o tym na własnej skórze pani Maria, która wracała z wakacji na Bali przez stolicę Kataru, gdzie utknęła. — Zostaliśmy porzuceni przez biuro podróży Itaka w środku chaosu. Próbowaliśmy się z nimi kontaktować, ale bez skutku. Wszystko musimy załatwić sami — przyznaje kobieta w rozmowie z Onetem. Głos w sprawie zabrała także Itaka.






