Wołodymyr Zełenski poleciał w niedzielę do Londynu. Tym razem jednak do stolicy Wielkiej Brytanii udał się z lotniska w Kiszyniowie. To duża zmiana, bo dotychczas za granicę podróżował bezpośrednio wykorzystując port lotniczy Rzeszów-Jasionka. Media spekulują, iż powodem decyzji są napięcia na linii Warszawa-Kijów związane z nadaniem jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA".