13 marca, sobota Wróciłem z firmowego przyjęcia dopізczasu, kiedy jeszcze miasto Warszawa tonęło w ciszy przed świtem. Mój mąż, Grażyna, mocno zasnęła, a ja położywszy się obok niej na łóżku, od razu pogrążyłem się w głębokim śnie. Rano, gdy wstałam z łóżka, na koszuli mojego męża zauważyłam czerwoną szminkę. W tym samym momencie na jego […]