Iranka o zderzeniu z polską biurokracją. "Urzędnik zamknął drzwi"
Zdjęcie: Iranka o zderzeniu z polską biurokracją. Urzędnik zamknął drzwi
Początki w Polsce bywały dla Sahar dużym wyzwaniem, zwłaszcza w zderzeniu z machiną urzędową. Legalizacja pobytu wymagała ogromnej determinacji i cierpliwości. — Kiedyś było tak, iż choć urząd otwierali o ósmej, to ludzie siedzieli tam już od czwartej rano, żeby w ogóle dostać numerek. (...) Pamiętam, iż to był marzec, minus dziesięć stopni. Stałam w tej kolejce trzy godziny — mówi w kolejnym odcinku podcastu "Nieobcy" Iranka.





