„Im starszę się robię, tym częściej brakuje mi motywacji, żeby się umyć”. – o mojej rozmowie z 70-letnią Polką

polregion.pl 1 dzień temu

Kiedy człowiek się starzeje, to mu się zwyczajnie nie chce myć…

To historia, która regularnie powraca na spotkaniach u cioci Grażyny przy herbacie z malinami.

Nie zamierzam się z nikim kłócić, po prostu powtarzam, jak jest.

No bo prawdę mówiąc, z wiekiem choćby podniesienie się z łóżka rankiem przypomina wycieczkę na Rysy, a szczoteczka do zębów coraz częściej robi za ozdobę łazienki. Chleb na śniadanie staje się suchy jak dowcip w kabarecie, a pranie to już tylko temat dla niezwykle odważnych. Leniwi jesteśmy do szpiku kości, na robotnych to nas raczej nikt nie weźmie.

Ale, no właśnie, choćbyśmy się nie wiadomo jak upierali, są pewne zasady, których nie da się obejść choćby w Polsce. I nie wypada chodzić z fusami na zębach, tłustą twarzą i skarpetkami z zeszłego lata. Dlaczego? Bo żyjemy wśród ludzi, a ludzie (mniej lub bardziej) lubią czystość.

T-shirt nie musi być z najnowszej kolekcji z Zary, ważne, żeby nie walił potem i nie był tak sztywny, iż staje sam w kącie pokoju. Niech nie będzie widać, iż kurtka nie była zdejmowana od Barbórki.

Włosy mogą być siwe wydawanie emerytury na farby nie ma większego sensu, a za dwadzieścia złotych z Biedronki zawsze można kupić szampon. Proste. Włosy myjemy, a nie tylko przecieramy czym popadnie. To samo z twarzą: makijaż po pięćdziesiątce to już nie modowy must have, ale mycie twarzy jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

Na ręce kremik z Rossmanna; pod pachy dezodorant, z tych najtańszych, albo mydełko Biały Jeleń; do butów soda oczyszczona, polska magiczna substancja na każdy zapach nie z tej ziemi. jeżeli smutno pachniesz, syp sodę!

Patrząc w ten sposób, cała sprawa jest dziecinnie łatwa. Lubimy się wylegiwać, a zapach dojrzałości tłumaczymy tym, iż jesteśmy emerytami albo pensja nie wystarcza choćby na porządne mydło. Ale nie potrzeba miliona złotych, by być czystym.

Wiek nie zwalnia z bycia człowiekiem ani z szacunku do samego siebie. Tak myślała babcia Zosia i ja się z nią zgadzam.

Idź do oryginalnego materiału