Zakup płaszcza często zaczyna się od wyglądu. Dopiero później zaglądamy na metkę, na której znajduje się znacznie więcej informacji, niż mogłoby się wydawać. Skład materiału pozwala ocenić, czy płaszcz będzie ciepły, trwały i, co najważniejsze, wygodny w noszeniu. W przypadku wełny nie obowiązuje jednak prosta zasada, iż im jej więcej, tym lepszy produkt. Znaczenie ma to bowiem rodzaj pozostałych włókien, jakość wełny, gramatura tkaniny oraz sam sposób wykonania ubrania. Warto więc nauczyć się rozszyfrowywać skład, żeby na pewno cieszyć się zakupem.
REKLAMA
Ile wełny powinien mieć dobry płaszcz? Nie kupuj nic poniżej tej liczby
Za rozsądne minimum dla płaszcza, który ma rzeczywiście mieć adekwatności wełny, można przyjąć około 50 procent jej zawartości. Taka proporcja pozwala zachować część naturalnych adekwatności włókna, a jednocześnie umożliwia producentowi wykorzystanie innych materiałów, które mogą zwiększać odporność na zagniecenia, ścieranie czy ułatwiać nam pielęgnację. jeżeli zależy nam przede wszystkim na cieple i bardziej naturalnym charakterze płaszcza, warto szukać modeli zawierających około 80 procent wełny. Szczególnie atrakcyjne mogą być składy z niewielkim dodatkiem włókien syntetycznych, ponieważ poliester czy poliamid mogą znacząco poprawiać wytrzymałość tkaniny. Co ciekawe, płaszcz ze stuprocentowym składem wełny wcale nie jest automatycznie najlepszym wyborem. Czysta wełna może być bardziej podatna na mechacenie się lub wymagać o wiele ostrożniejszej pielęgnacji. Nie można zatem oceniać płaszcza wyłącznie na podstawie jednej liczby. Skład 80 procent wełny i 20 procent poliamidu może być bardzo dobrym rozwiązaniem na co dzień, podczas gdy sto procent wełny niekoniecznie okaże się bardziej praktyczne.
Jak czytać metkę płaszcza? Teraz będziesz wiedzieć, co oznaczają poszczególne dodatki
Podstawowa zasada jest prosta: składniki podaje się procentowo i w kolejności malejącej. W Unii Europejskiej producenci mają obowiązek podawania składu włókien tekstylnych, a przy mieszankach, poszczególne włókna powinny być wskazane wraz z ich udziałem procentowym. Na metce warto sprawdzić przede wszystkim wełnę (im wyższy udział, tym większa część adekwatności płaszcza wynika z naturalnego włókna), poliester (może zwiększać trwałość i odporność na zagniecenia, ale w dużej ilości zmienia charakter materiału), poliamid (stosowany jako domieszka poprawiająca odporność tkaniny na zużycie) oraz wiskozę (włókno celulozowe, które może wpływać na miękkość i sposób układania się materiału). Nie zapominajmy też o podszewce. Jej skład jest równie istotny dla komfortu noszenia, choć nie należy go mylić ze składem głównej tkaniny. Podsumowując, jeżeli szukamy ciepłego, solidnego płaszcza na kilka sezonów, warto celować w co najmniej 50 procent wełny, a przy większym budżecie rozważyć modele z zawartością od 70 procent. Nie należy jednak ignorować pozostałych składników. Dobrze dobrana domieszka może sprawić, iż płaszcz będzie bardziej odporny na codzienne użytkowanie.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google













