Tłusty czwartek dla dużych sieci handlowych jest czymś więcej niż tylko kulinarną tradycją. To moment żniw, gdy sklepy zamieniają się w arenę słodkiej rywalizacji, a klienci wpadają całymi rodzinami i wychodzą z kartonami pączków pod pachą. Skala zakupów z roku na rok robi coraz większe wrażenie. Przyciągają nas nie tylko ceny, ale także coraz sprytniej rozgrywane promocje. Jak wygląda sytuacja i ile zapłacimy w popularnych sieciach za nadziane bułeczki? Sprawdzamy.
REKLAMA
Zobacz wideo Leszek Klimas: Jak zjesz 15 pączków, to następnego dnia nagle nie przytyjesz. To tak nie działa
W jakiej cenie są pączki w Biedronce? Darmowe pudełko, jeżeli wydasz 149 na zakupy
Biedronka w tym roku postawiła na strategię, która mocno wiąże klienta z całymi zakupami. Najgłośniejsza oferta to 12 pączków gratis, ale tylko przy spełnieniu konkretnego warunku. Aby skorzystać z promocji, trzeba mieć kartę lub aplikację sieci oraz wydać minimum 149 zł na inne produkty. Wtedy darmowe pączki stają się dodatkiem do dużych, tygodniowych zakupów. To rozwiązanie dobrze znane z poprzednich lat, ale wciąż skuteczne.
jeżeli ktoś nie planuje tak dużego koszyka, Biedronka oferuje klasyczne ceny zależne od ilości. Przy zakupie 12 sztuk pączek kosztuje 29 groszy, a przy 24 sztukach cena spada do 18 groszy za jeden. W ofercie są głównie tradycyjne warianty z marmoladą, ale sieć mocno eksponuje również wersje premium. Tutaj pojawiają się promocje typu "5+2 gratis" na droższe pączki oraz "4+2 gratis" na donuty.
Na półkach pojawił się też modny pączek dubajski z kremem pistacjowym i ciastem kataifi, wyceniony na 6,99 zł za sztukę. To propozycja wyraźnie droższa, ale skierowana do klientów szukających efektu "wow". Sieć próbuje w ten sposób pogodzić dwie grupy: łowców okazji oraz tych, którzy chętnie sięgają po coś mniej tradycyjnego.
Jakie są ceny pączków w Lidlu? W pakiecie za sztukę zapłacisz tylko 9 groszy
Lidl również wchodzi w tłusty czwartek zdecydowanym ruchem. Najgłośniejsza promocja dotyczy klasycznych pączków z nadzieniem wieloowocowym. Przy zakupie 24 sztuk i po aktywacji kuponu w aplikacji Lidl Plus cena za jednego pączka spada do 9 groszy. To oznacza łącznie 2,16 zł za cały karton. jeżeli klient kupi mniejszy pakiet, na przykład 12 sztuk, albo nie skorzysta z aplikacji, cena rośnie do 35 groszy za sztukę. W ten sposób sieć premiuje duże zakupy i aktywnych użytkowników aplikacji.
Równolegle Lidl mocno eksponuje droższe, "specjalne" wypieki. W ofercie pojawiły się pączki inspirowane deserami i słodyczami, m.in. warianty o smaku crème brûlée za 5,99 zł, milky nut nawiązujące do popularnych batonów za 6,99 zł oraz pączki z nadzieniem śliwkowym po 4,99 zł. Obok nich dostępne są klasyczne i mniej oczywiste smaki, takie jak te z nadzieniem różanym i skórką pomarańczową za 2,59 zł i edycje smakowe typu "Zbyszko 3 cytryny" za 3,99 zł, które przy zakupie większych pakietów objęto obniżkami cen. Efekt jest prosty. Groszowe pączki przyciągają klientów, a droższe smaki zwiększają wartość paragonu.
Pączki z lukrem i skórką pomarańczową - zdjęcie ilustracyjneFot. Ohoho / istockphoto.com
Ile kosztuje pączek na tłusty czwartek? Tak walczą o klientów pozostałe sieci
Auchan trzyma się strategii opartej na zwrocie wydanych pieniędzy. Przy zakupie 12 pączków klienci otrzymują 100 proc. wartości zakupu w formie e-bonu do wykorzystania przy kolejnych wizytach w sklepie. Pączki nie są więc darmowe od razu, ale koszt można odzyskać przy następnych zakupach. To rozwiązanie wyraźnie premiuje lojalność i zachęca do powrotu. Sieć wyróżnia się też szerokim asortymentem, oferując dziesiątki smaków, w tym warianty deserowe i wegańskie.
Netto celuje w prostotę i czytelne zasady. Sklepy mają w ofercie pączki z marmoladą w cenie 49 groszy za sztukę, pod warunkiem zakupu opakowania zbiorczego zawierającego 12 sztuk. Bez aplikacji, bez dodatkowych warunków i bez progów zakupowych. To propozycja skierowana do klientów, którzy chcą gwałtownie zrobić zakupy i nie analizować regulaminów promocji.
Pozostałe sieci także włączają się do przedtłustoczwartkowej rywalizacji. Carrefour i POLOmarket stawiają głównie na wielopaki w umiarkowanych cenach, różnicując ofertę smakową. Kaufland akcentuje szeroki wybór i krótkie akcje promocyjne, w tym oferty typu "1+1 gratis" na wybrane rodzaje pączków. Dino, obecne głównie w mniejszych miejscowościach, wybiera inną ścieżkę. Zamiast walki na grosze promuje produkty do domowych wypieków, z założeniem, iż część klientów wciąż chętnie sięga po tradycyjne przygotowania we własnej kuchni.
Tłusty czwartek to jeden z nielicznych dni w roku, gdy cena pączka staje się tematem ogólnokrajowym. Marketowe promocje pokazują, jak ważne jest to święto dla handlu i klientów. Dla jednych liczy się okazja, dla innych smak albo sam rytuał zakupu. Tradycja jedzenia pączków w Polsce ma długą historię i symbolicznie zamyka karnawał. choćby jedna sztuka zjedzona tego dnia ma przynosić szczęście, dlatego nie liczmy kalorii i zajadajmy się słodkimi bułeczkami na zdrowie! Ile pączków znika u ciebie w tłusty czwartek? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.













