Ich produkty są prawie w każdej polskiej kuchni. Teraz klienci się skarżą: Ani pieniędzy, ani towaru

tulodz.pl 2 godzin temu

Według dostępnych informacji, powodem takiego kroku są trudności finansowe oraz zmieniające się warunki rynkowe. W ostatnich latach branża wyposażenia wnętrz mierzyła się z rosnącą konkurencją ze strony sklepów internetowych oraz dużych sieci handlowych oferujących podobny asortyment w niższych cenach. Dodatkowo wpływ na sytuację firmy miały rosnące koszty operacyjne, w tym wynajmu powierzchni handlowych i logistyki.

Znana marka zamyka sklepy. Łodzianie dobrze znają te produkty

Duka przez lata była rozpoznawalną marką, kojarzoną z minimalistycznym, skandynawskim designem oraz szeroką ofertą produktów kuchennych — od naczyń, przez sztućce, aż po akcesoria do gotowania. Sklepy tej sieci znajdowały się głównie w centrach handlowych, gdzie przyciągały klientów estetyką i spójnym stylem. Marka znana jest również w Łodzi, gdzie również bez problemu można było kupić ich produkty.

Obecnie Duka zamyka nie tylko swoje sklepy stacjonarne, nie działa również sklep internetowy. Wciąż jest możliwość dodawania towaru do koszyka, jednak w ostatnim kroku pojawia się informacja: Dla wybranego kraju dostawa nie jest dostępna.

Ponadto, wchodząc na stronę internetową pojawia się komunikat.

Konsumencie! Zapoznaj się z treścią decyzji Prezesa UOKiK w sprawie dodawania niezamawianych produktów do koszyka. Konsumentom, którzy pozostawili niezamawiane produkty oraz tym, którzy jako jedyny produkt je odesłali i ponieśli koszty związane ze zwrotem przysługuje zwrot środków.

- czytamy. Dodajmy, iż jest to związane, z decyzją UOKiK, który stwierdził, iż Duka stosowała bezprawne praktyki polegające na dodawaniu do koszyka zakupowego produktów, w trakcie składania zamówienia w sklepie internetowym duka.com, bez wyraźnej, uprzedniej zgody konsumenta.

https://tulodz.pl/lodzkie/zgnile-bloto-tumidaj-lesne-odpadki-lodzkie-to-nie-tylko-zabytki-ale-tez-te-miejscowosci-top-topow-na-mapie/CxYjXu40uixGoFUo2Ar5

Zamknięcie sklepów oznacza również konsekwencje dla pracowników, choć szczegóły dotyczące skali zwolnień nie są jeszcze w pełni znane.

Klienci posiadający karty podarunkowe lub oczekujący na realizację zamówień powinni śledzić oficjalne komunikaty firmy. zwykle w takich sytuacjach przedsiębiorstwa wprowadzają określony okres przejściowy, w którym możliwe jest wykorzystanie środków lub odbiór zakupionych produktów.

W sieci pojawiły się jednak informacje od konsumentów, iż od wielu tygodni nie mogą doczekać się towaru, ani pieniędzy. "Od 5 dni próbuje się dodzwonić na infolinię i nikt nie odbiera. Na maile nikt nie odpisuje a formularz reklamacyjny na stronie nie działa. Pisałem choćby wiadomość na fb i również nikt nie raczył odpisać. Czy w tej firmie ktoś w ogóle pracuje? Paranoja jakaś" - napisał jeden z klientów.

Na razie nie wiadomo, czy marka powróci w innej formie, np. wyłącznie jako sklep internetowy, czy też definitywnie zniknie z rynku.

Idź do oryginalnego materiału