Ich miłość zaczęła się w "Sanatorium miłości". Tak dziś wygląda życie Iwony i Gerarda

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Iwona i Gerard/YouTube @Zdrowie i Życie


Jak podaje serwis "Express Bydgoski", historia Iwony Mazurkiewicz i Gerarda Makosza od lat pozostaje jedną z największych sukcesów programu „Sanatorium miłości”. To właśnie oni udowodnili, iż telewizyjne show może stać się początkiem prawdziwego uczucia, które nie kończy się wraz z wyłączeniem kamer. Poznali się podczas drugiej edycji programu TVP, a ich relacja z przyjaźni gwałtownie przerodziła się w miłość. Dziś są małżeństwem i wciąż chętnie pokazują, iż romantyzm nie ma metryki.

Ach, co to był za ślub

Para pobrała się 5 sierpnia 2023 roku w Zamku Królewskim w Niepołomicach. W uroczystości uczestniczyła m.in. prowadząca program Marta Manowska, która od początku kibicowała ich relacji. Mimo upływu lat Iwona i Gerard podkreślają, iż przez cały czas dbają o związek tak samo jak na początku znajomości.

Regularnie organizują sobie randki, zaskakują się drobnymi gestami i starają się pielęgnować codzienną bliskość. Jak przyznają, czasem wystarczy kolacja przy świecach na tarasie, wspólna muzyka czy spokojny wieczór we dwoje, by podtrzymać wyjątkową atmosferę.

Ich historia nie była jednak pozbawiona wyzwań. Przez długi czas małżonkowie funkcjonowali między dwoma domami – Iwona mieszkała w Radomsku, a Gerard w Zabrzu. Takie rozwiązanie pozwalało im pozostać blisko rodziny i przyjaciół, choć wymagało częstych podróży i dobrej organizacji.

W wywiadach podkreślali, iż najważniejsze jest dla nich wzajemne wsparcie, a odległość nigdy nie osłabiła ich relacji.

Bez problemów się nie obyło

Ich wspólne chwile nie odbyły się bez problemów. Gerard zmagał się z problemami zdrowotnymi, jednak małżonkowie zgodnie podkreślają, iż doświadczenia te jeszcze bardziej umocniły ich związek. przez cały czas wspólnie prowadzą aktywność w mediach społecznościowych i inspirują innych seniorów, pokazując, iż nowy etap życia może być pełen pasji, podróży i wspólnie spędzanego czasu.

Iwona i Gerard pozostają jedynym małżeństwem, które narodziło się dzięki „Sanatorium miłości”. Dla wielu widzów są najlepszym dowodem na to, iż na odnalezienie bratniej duszy nigdy nie jest za późno. W naszej galerii zobaczysz, jak wygląda ich codzienność i jak urządzili miejsce, w którym dziś spędzają wspólne chwile

Idź do oryginalnego materiału