„Hello, Doctor.” – Michelle Gomez na Pyrkonie 2026!

pyrkon.pl 4 godzin temu

Trzy hasła, jeden powód do hype’u: Missy (Doctor Who), Lilith/Madam Satan (Chilling Adventures of Sabrina) i Madame Rouge (Doom Patrol). Za każdym z nich stoi Michelle Gomez – szkocka aktorka z Glasgow, która potrafi skraść scenę jednym spojrzeniem i ripostą. Najpierw bawiła widzów w brytyjskich komediach, potem rozkochała fandom w najbardziej nieprzewidywalnej wersji Mastera, a dziś równie dobrze czuje się w mroku i komiksowym szale. A najlepsze jest to, iż będzie z nami w Poznaniu!

Z Glasgow w kosmos…

Michelle Gomez urodziła się w Glasgow. Jej tata pochodził z Montserrat (miał portugalskie korzenie) i pracował jako fotograf, a mama prowadziła agencję modelek. Aktorstwo „odpaliło” jej wcześnie, bo po obejrzeniu musicalu Kiss Me, Kate w wieku siedmiu lat już wiedziała, iż chce być na scenie. Rodzice ją w tym wspierali, więc później przyszły konkrety: szkoła w Shawlands i solidne szlify w Royal Scottish Academy of Music and Drama.

Potem na szczęście poszło „klasycznie, ale rzeczowo”: najpierw kino, później telewizja, a na końcu moment, kiedy nazwisko zaczyna się kojarzyć z konkretną energią na ekranie. Jej pierwszą dużą rolą był film The Acid House (1998), czyli ekranizacja krótkich historii Irvine’a Welsha w klimacie trochę krzywym, trochę zadziornym, na pewno z charakterem.

A potem przyszły role, które zrobiły z niej twarz rozpoznawalną dla brytyjskiej widowni: najpierw kultowy The Book Group (2002–2003), a zaraz po nim Green Wing (2004–2007), gdzie jako Sue White potrafiła być jednocześnie śmieszna, ostra i totalnie nie do zignorowania. I to jest chyba dobry opis tego etapu jej kariery. gwałtownie znalazła swój „tryb”: postacie z pazurem, które wchodzą do sceny i robią porządek (albo kontrolowany chaos).

Dokładnie to wydarzyło się w Doctor Who, gdzie Gomez weszła jako Missy i od razu było wiadomo, iż ten “Master” będzie inny niż poprzednicy. Zaprezentowała nam pełnoprawny reset energii: szelmowski uśmiech, perfekcyjny timing i tę chemię z Doktorem, która jednocześnie bawiła i niepokoiła. I to jest ten przypadek, gdzie fandomowe „ona kradnie sceny” zostało twardo potwierdzone – za Missy dostała nominację do BAFTA Television Awards w kategorii Supporting Actress (2016). Na rodzimym podwórku też poszło szerokim echem: BAFTA Scotland Awards 2015 wrzuciło ją do nominowanych w kategorii Actress Television właśnie za Doctor Who.

… a choćby do piekła.

W Chilling Adventures of Sabrina Michelle Gomez zagrała podwójnie: jako Mary Wardwell była „przystanią zaufania”, a jako Lilith / Madam Satan – kimś, komu nie ufasz choćby wtedy, gdy mówi dokładnie to, co chcesz usłyszeć. To rola oparta na precyzji: elegancja, urok, kontrola, a pod spodem rosnące poczucie, iż właśnie podpisujesz umowę, której nie przeczytałeś do końca. Gomez potrafi tu być jednocześnie uwodzicielska i absolutnie groźna, nie potrzebuje wielkich gestów. Wystarczy jedno spojrzenie i już wiesz, kto tu naprawdę prowadzi rozmowę.

A kiedy trzeba wejść w klimat „dziwne, dziksze, jeszcze dziwniejsze”, mamy Doom Patrol i Madame Rouge. To postać skrojona pod jej timing: trochę teatralna, trochę komiksowa, niejednoznaczna i z tą energią, która sprawia, iż nigdy nie wiesz, czy za chwilę padnie żart, czy groźba. Gomez bawi się tą rolą na pełnym luzie, ale i bez gubienia emocji.

Więc jeżeli jest to miks, który chcecie zobaczyć – ten komediowy timing, mrok z klasą i miły, ale charakterystyczny „uśmiech, który oznacza kłopoty” to mamy świetne wieści: Michelle Gomez będzie gościnią Pyrkonu 2026! Szykujcie koszulki z Tardisem (i najlepsze cytaty Missy), a także miejsca na autografy, bo szkoda przegapić taką okazję!

Idź do oryginalnego materiału