
Zacznij od tego, iż dzieci najszybciej najskuteczniej uczą się przez zabawę. W Halloween pukają do obcy domów mieszkań, a otwierającym mówią „cukierek , albo psikus” najczęściej w nagrodę otrzymują batona, wafelek czy inną słodycz. Czego się uczą? Szantaż, groźba opłacają się, przynoszą korzyść, warto je praktykować! Za co, za kogo przebierają się dzieci tego dnia? Za księżniczki, dobre wróżki, królewicze, rycerze nie ! Zakładają stroje notorycznych morderców i wszelkiej maści potwory. Nie ważne czy postacie ą prawdziwe czy fikcyjne. Takich bohaterów w tą noc biorą sobie za wzór. Postacie, których nie tylko nie należy naśladować, od których wręcz należy trzymać się z daleka. A co z psikusem, przecież trzeba ukarać tych, którzy nie przyłączyli się do „zabawy” . Przytoczę tu opowieści dwóch moich uczniów, oba wydarzenia miały miejsce w tej samej miejscowości. Przyszli do mojego dziadka, ten grzecznie im powiedział, iż nie lubi tej zabawy i nie bierze w niej udziału. Następnego dnia rano, kiedy otworzył drzwi, przy wejściu była kupa, ale nie tak sztuczna. Prawdziwa. Opowieść druga nasi sąsiedzi pochodzą innej części Polski. Na dzień wszystkich świętych wyjeżdżają dużo wcześniej, by oporządzić groby swoich bliskich, spotkać się z krewnymi. W tym roku było tak samo. W Halloween dom stał pusty, ciemny, bo nikomu w nim nie było. Skoro nikogo nie było, nie było też komu otworzyć. Przecież o nie ich wina, iż wyjechali. Prawda? Ozdobne ściany, zostały obrzucone jajkami. Sami nie dali rady wyczyścić, musieli wynająć specjalną firmę i dużo zapłacić. Przecież to niesprawiedliwe!
DROGI RODZICU CZY NAPRAWDĘ CHCESZ, ŻEBY TWOJE DZIECKO BRAŁO W TYM UDZIAŁ ?!






