Rok 2026 należy do chłodnych, ziemistych odcieni włosów. Absolutnym liderem trendów jest koloryzacja... "mushroom". Ten subtelny, przydymiony kolor łączy w sobie delikatne tony mokki, szarości i popielatego. Efekt? Niczym z leśnego runa.
REKLAMA
Zobacz wideo Ada Sułek wspomina trenera Wiesława Czapiewskiego. Obiecałam mu medal olimpijski
Dlaczego koloryzacja "mushroom" to najlepszy wybór sezonu? Aż 4 powody przemawiające "za"
Gwiazdy, takie jak Hailey Bieber, Jennifer Lopez czy Jessica Alba, już skusiły się na ten kolor. Trend na "grzybowe" włosy przenika do social mediów i inspiruje miliony kobiet do metamorfoz. Dlaczego zdobywa taką zawrotną popularność? Powodów może być kilka, a oto najistotniejsze:
Uniwersalność. Pasuje niemal do każdego odcienia skóry, od jasnej po oliwkową.
Łatwość pielęgnacji. Chłodne, ziemiste tony nie odznaczają się tak mocno od linii odrostów, co wydłuża czas między wizytami w salonie.
Efekt wielowymiarowości. Subtelne refleksy i pasemka dodają włosom objętości i ruchu.
Neutralizacja niechcianych tonów. Szarobeżowe odcienie łagodzą czerwienie i miedziane refleksy.
Umów wizytę u fryzjera i poproś o "grzybowe" włosy. Komu będą najlepiej pasować?
Aby uzyskać perfekcyjny rezultat "mushroom" w salonie, warto pokazać stylistce zdjęcia inspiracyjne i poprosić o chłodny brąz z popielatymi lub szarobrązowymi refleksami. Wielotonową koloryzację można wzbogacić o subtelny balayage, który doda świeżości i lekkości. W utrzymaniu perfekcyjnego koloru pomoże stosowanie tonerów i delikatnych szamponów dedykowanych włosom farbowanym. Dzięki temu przez wiele miesięcy zachowasz efekt jak po wyjściu z salonu.
Grzybowy odcień włosów będzie jak znalazł dla osób, które chcą połączyć naturalne wykończenie z mocnym, eleganckim finałem. Ten neutralny odcień sprawdzi się o każdej porze roku. Jesienią i zimą podkreśli chłodną aurę, a latem pięknie będzie kontrastował ze słońcem i opaloną skórą.








