"Grzeczne dziewczyny idą do nieba, niegrzeczne do Pattayi". Jak biedna rybacka wioska stała się centrum światowej rozpusty
Zdjęcie: Pattaya, Walking Street
Główna, zamknięta dla ruchu ulica Pattayi, Walking Street, to prawdziwy atak na zmysły. Po zmroku nad go-go barami, piwiarniami, sklepami z marihuaną i salonami masażu migoczą neony. Muzyka płynąca z tych miejsc jest tak głośna, iż rozmowa jest niemożliwa. Młode kobiety w bikini i na wysokich obcasach machają tabliczkami z napisem: "Grzeczne dziewczyny idą do nieba, niegrzeczne do Pattayi". W powietrzu czuć zapach grillowanych krewetek, tanich perfum i niespełnionych marzeń; to centrum jednej z największych stref komercyjnego seksu na świecie.






