Gozo w jeden dzień – co zobaczyć?

manawpodrozy.pl 2 miesięcy temu

Gozo to druga co do wielkości wyspa Malty, ale bardzo gwałtownie przestaje się ją postrzegać jako „tę mniejszą”. Od pierwszych chwil sprawia wrażenie miejsca, które funkcjonuje według własnych zasad i w zupełnie innym tempie. Jest tu ciszej, bardziej zielono i wyraźnie spokojniej. Zabudowa nie przytłacza krajobrazu, a codzienne życie nie narzuca się przyjezdnym. Wszystko wydaje się trochę dalej od siebie, trochę wolniejsze i bardziej naturalne. Wiele osób mówi, iż to właśnie tutaj Malta pokazuje swoje najbardziej autentyczne oblicze – mniej pocztówkowe, a bardziej prawdziwe.

  • Planujesz wyjazd na Maltę? Sprawdź wpis: Malta w 7 dni – gotowy plan bez auta
Ramla Bay – czyli najpiękniejsza plaża na Gozo

Czy da się zwiedzić Gozo w jeden dzień? Oczywiście, iż nie. Ta wyspa nie jest stworzona do pośpiechu i „zaliczania punktów”. Ale czy jeden dzień ma sens? Jak najbardziej. Bo choć w kilka godzin nie da się Gozo poznać, to można je poczuć. Złapać jego rytm, zobaczyć krajobrazy, które zostają w głowie na długo, i zrozumieć, dlaczego wiele osób wraca tu na dłużej.

Gozo to niewielka wyspa – jej długość to zaledwie 14 km

Jak dostaliśmy się na Gozo?

Najpopularniejszym sposobem dotarcia na Gozo jest prom z portu Ċirkewwa, położonego na północnym krańcu Malty. Rejs trwa zaledwie kilkanaście minut, ale już sama przeprawa jest symbolicznym przejściem między dwoma światami. Główna wyspa zostaje za plecami, a przed oczami pojawia się coś wyraźnie spokojniejszego. Alternatywą jest szybki prom z Valletty, jednak klasyczna trasa z Ċirkewwy wciąż pozostaje najczęściej wybierana – być może właśnie dlatego, iż pozwala tę zmianę tempa poczuć stopniowo.

Prom na Gozo

Podróżując z dziećmi i bez samochodu, zdecydowaliśmy się na zorganizowaną wycieczkę wykupioną przez Get Your Guide. Było to rozwiązanie bardzo wygodne logistycznie – bus odebrał nas spod noclegu i zawiózł bezpośrednio do portu, a po dopłynięciu na Gozo czekał już jeep z polskojęzycznym przewodnikiem, tylko dla naszej czwórki. Dzięki temu mogliśmy zwiedzać wyspę spokojnie, bez presji czasu i bez dużych grup. Zamiast nerwowego patrzenia na zegarek było miejsce na rozmowę, zatrzymanie się i zwykłe patrzenie na krajobraz. Pod tym LINKIEM możecie podejrzeć tę wycieczkę. (z kodem MANAWPODROZY5 macie 5% zniżki na wycieczki z Get Your Guide po Malcie).

Po Gozo jeździliśmy jeepem z przewodnikiem

Ramla Bay – plaża, która zaskakuje kolorem

Jednym z pierwszych miejsc, które zobaczyliśmy na Gozo, była Ramla Bay. To plaża zupełnie inna niż większość maltańskich wybrzeży. Zamiast jasnego piasku lub skalistych zatok pojawia się tu intensywnie pomarańczowo-czerwony piasek, który w połączeniu z turkusową wodą wygląda niemal nierealnie. Kontrast kolorów jest tak wyraźny, iż trudno oderwać wzrok, choćby jeżeli nie planuje się kąpieli.Poza sezonem Ramla Bay robi szczególnie dobre wrażenie. Jest przestrzennie, naturalnie i bez tłumów, które często towarzyszą najbardziej znanym plażom Malty.

Saliny w Xwejni Bay – prostota i tradycja

Kolejnym przystankiem były saliny na północnym wybrzeżu Gozo, w rejonie Xwejni Bay. To jedno z tych miejsc, które bardzo wyraźnie pokazują, jak silnie życie na wyspie od wieków związane jest z naturą. W skałach wykuto tu naturalne zagłębienia, do których wpuszczana jest woda morska. Pod wpływem słońca powoli odparowuje, pozostawiając na dnie sól, zbieraną manualnie – dokładnie tak samo jak przed setkami lat.

Saliny na Gozo

Ta’ Pinu – duchowe serce wyspy

Jednym z najbardziej zaskakujących miejsc na Gozo jest bazylika Ta’ Pinu. Położona z dala od miast, nagle wyrasta pośród pól i łagodnych wzgórz, co samo w sobie robi ogromne wrażenie. Jej monumentalna bryła wyraźnie kontrastuje z otaczającym ją krajobrazem, a jednocześnie idealnie się w niego wpisuje.

To jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na Malcie, związane z objawieniami z XIX wieku. Ale choćby osoby niezwiązane z religią doceniają panującą tu atmosferę. Jest cicho, przestrzennie i spokojnie. To dobre miejsce, by na chwilę zwolnić, usiąść i pozwolić myślom pobiec gdzie indziej niż zwykle.

Bazylika Ta’ Pinu

Klify Ta’ Ċenċ – dzikie oblicze Gozo

Gozo potrafi być łagodne i sielskie, ale potrafi też pokazać swoje surowe, niemal monumentalne oblicze. Najlepszym przykładem są klify Ta’ Ċenċ Cliffs, najwyższe na wyspie. Strome ściany opadające prosto do morza robią ogromne wrażenie i pokazują zupełnie inne oblicze Malty – dzikie, otwarte i w dużej mierze nietknięte przez człowieka.

To jedno z tych miejsc, gdzie nie bardzo wiadomo, co powiedzieć. Człowiek po prostu stoi, patrzy i słucha wiatru. Nie ma tu punktów gastronomicznych ani straganów z pamiątkami. Jest przestrzeń, morze i poczucie małości wobec krajobrazu.

Klify na Gozo robią ogromne wrażenie

Victoria (Rabat) i Cytadela – miasto w mieście

Stolica Gozo funkcjonuje pod dwiema nazwami: Victoria i Rabat. Oficjalna nazwa Victoria pochodzi z czasów brytyjskich, natomiast Rabat to określenie historyczne, którego do dziś używają mieszkańcy. Najważniejszym punktem miasta jest Cittadella – ufortyfikowane „miasto w mieście”, górujące nad całą wyspą.

Spacer po murach cytadeli to jeden z najlepszych punktów widokowych na Gozo. Przy dobrej pogodzie można objąć wzrokiem niemal całą wyspę, zobaczyć jej różnorodność i zrozumieć, jak niewielka, a jednocześnie zróżnicowana jest ta przestrzeń. Przez wieki cytadela była schronieniem dla mieszkańców w czasie najazdów nieprzyjaciół. Dziś panuje tu spokój, a kamienne uliczki zachęcają do niespiesznego spaceru i chwili oddechu po intensywnym dniu.

Cytadela w Victorii

Comino i Blue Lagoon – szybkie spojrzenie

W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o Comino. Z pokładu łodzi mogliśmy zobaczyć słynną Blue Lagoon, znaną z krystalicznie czystej, turkusowej wody, oraz jaskinie południowo-zachodniej części wyspy. To był krótki postój, bardziej spojrzenie z dystansu niż realne zwiedzanie, ale wystarczający, by zrozumieć popularność tego miejsca.

Czy Gozo w jeden dzień ma sens? Jeśli ktoś zapyta, czy Gozo da się zwiedzić w jeden dzień, odpowiedź brzmi: nie. Ale jeżeli zapyta, czy warto pojechać tam choćby na jeden dzień – odpowiedź jest jednoznaczna: tak. Taki wyjazd pozwala zobaczyć najważniejsze miejsca, poczuć spokojniejszy rytm wyspy i zrozumieć, iż Gozo zdecydowanie zasługuje na więcej czasu. Na prawdziwe, niespieszne odkrywanie potrzeba co najmniej kilku dni. Ale choćby krótka, jednodniowa wizyta zostawia niedosyt – i właśnie w tym tkwi jej największa wartość.

Comino

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

Idź do oryginalnego materiału