[Gówno] Testy na atrakcyjność bez końca
Kwiecień2014

Kobiety stale testują siłę partnera, szukając poczucia bezpieczeństwa. Mężczyzna, który zatraca własną tożsamość z miłości, traci atrakcyjność. Kobieta ma pragnąć zarówno emocjonalnej bliskości, jak i niezmiennej męskiej siły.
Ona nigdy nie przestanie Cię testować pod kątem słabości. Mówiąc brutalnie i nie znajdując bardziej zwięzłego określenia, kobiety są tym, co nazwałbym biologicznie permanentnie niepewnymi. Gdzieś z tyłu głowy nieustannie mają myśl: „A co, jeżeli popełniłam błąd?”
To właśnie ta ciągła potrzeba romantycznego upewniania się sprawia, iż kobiety intensywnie wystawiają swoich mężczyzn na próby (gówno testy). Na bardzo pierwotnym poziomie kobiety są obsesyjnie skupione na poczuciu bezpieczeństwa, zarówno emocjonalnego, jak i materialnego. Dlatego testują swoich chłopaków i mężów, aby sprawdzić, czy przez cały czas mają w sobie to, co sprawia, iż kobieta czuje się bezpiecznie.
Kobiety nie poddają swoich mężczyzn takim testom ze złośliwości. Robią to z niepewności. Z potrzeby ochrony. Z natrętnego poczucia, iż „muszą się upewnić”, iż dokonały adekwatnego wyboru i przez cały czas są związane z mężczyzną, który jest twardzielem.
Swoją niepewnością potrafią stopniowo wyczerpywać mężczyznę, sabotując relację, którą z nim mają. Szukają potwierdzenia jego siły, prowokując sytuacje i obserwując, jak sobie z nimi poradzi. Informacja zwrotna uzyskana z obserwacji tego, „jak radzi sobie z problemami”, pozwala jej ponownie ocenić swoją opinię o nim i ustalić, czy przez cały czas jest tym silnym mężczyzną, w którym się zakochała, czy też stał się słaby i w konsekwencji romantycznym reliktem wymagającym wymiany na nowszy model.
Psychologiczna presja wywierana przez kobiece testy na psychikę mężczyzny, powtarzana przez lata związku, może w całej swojej ironii stać się właśnie przyczyną tego, iż silny mężczyzna zamieni się w cień samego siebie. A to jest dokładnie to, czym kobiety gardzą najbardziej.
Jak i dlaczego taki mężczyzna osłabł, nie ma dla niej znaczenia. Liczy się wyłącznie to, czy jest silny, czy nie. To właśnie jest przedmiotem jej zainteresowania. Z jej perspektywy, jeśli była w stanie tak łatwo złamać go swoimi psychologicznymi grami, oznacza to, iż nie jest jej wart. Kropka.
Kobieca natura jest pod tym względem bezwzględna i brutalna. Niektórzy powiedzieliby nawet, iż socjopatyczna. To, co mężczyźni postrzegają jako piękno, bardzo często wiąże się z wieloma ukrytymi warunkami. Jednym z nich jest niezwykle wygórowane oczekiwanie, iż mężczyzna będzie dźwigał każdy ciężar w jej imieniu.
Gdy tylko mężczyzna przestaje dawać kobiecie „to poczucie bezpieczeństwa”, ona odchodzi i znajduje kogoś, kto będzie potrafił jej je zapewnić.
Następnie przepisuje historię ich związku we własnej pamięci. Zaczyna wierzyć, iż mężczyzna, którego opuszcza, „od zawsze był mięczakiem” i iż zawiódł ją w swoich obowiązkach. Przedstawia go jako czarny charakter, ponieważ dzięki temu łatwiej jest jej przerzucić się na następnego mężczyznę bez poczucia winy i bez brania odpowiedzialności za własne decyzje.
Dlaczego kobiety przyprawiają rogi mężczyznom?
Psychologia Kukoldztwa i Przyprawiania Rogów
Musi go zdemonizować i obsadzić siebie w roli ofiary, aby móc iść dalej bez nienawiści do samej siebie. Łatwo skrzywdzić mężczyznę, którego przekonało się samego siebie, iż jest „tym złym”. Sumienie znacznie bardziej utrudniałoby takie zachowanie, gdyby to ona musiała przyznać przed sobą, iż jest stroną krzywdzącą, a nie pokrzywdzoną.
Potrzebuje, żeby to on był „tym złym”, ponieważ tylko wtedy może bez przeszkód ruszyć dalej. Z jej punktu widzenia to jego wina, iż przestała się nim interesować. Nie ma znaczenia, iż zrobił dla niej wszystko, co było w jego mocy. W kobiecym sposobie myślenia to zawsze jest wina mężczyzny.
Kobieta chce mężczyzny, którego nie da się zmienić, ale jednocześnie próbuje go zmieniać jako swoisty, paradoksalny test jego siły. A jeśli rzeczywiście uda jej się zmienić go w kogoś, kto przestaje być dominujący, zaczyna nienawidzić tego, czym go uczyniła.
W pewnym sensie można powiedzieć, iż kobiety w ten sposób „zużywają” męskość. Przechodząc od jednego związku do kolejnego, osłabiają mężczyznę aż do momentu, gdy przestaje być atrakcyjny, a kiedy staje się zbyt słaby z miłości do niej, zaczynają odczuwać wobec niego odrazę i pogardę za to, czym się stał. Wówczas przechodzą do następnego mężczyzny, aby ponownie powtórzyć ten sam bolesny proces.
Przeskakują od jednego mężczyzny do drugiego, aż w końcu trafiają na takiego, którego nie są w stanie złamać ani zmienić w ten sposób, niewzruszoną skałę. To właśnie w takim mężczyźnie ostatecznie się zakochują. Dla kobiet są to mężczyźni najwyższej wartości: ci, na których można polegać, ci, którzy są godni ich miłości.
Są to mężczyźni, którzy rozumieją, iż mężczyznom nie wolno zakochiwać się w taki sposób, jak wolno kobietom. Jako mężczyźni nie możemy po prostu „kochać suki” bez ograniczeń. Miłość i emocjonalne zatracenie są luksusami zarezerwowanymi dla świata kobiet. To właśnie jest ich ostateczny przywilej, choć same często wydają się tego nie dostrzegać.
Jeżeli my, jako mężczyźni, pozwolimy sobie na te same emocje, którym oddają się kobiety i dopuścimy do tego, by osiągnęły podobną intensywność, jeżeli pozwolimy im przejąć nad nami kontrolę i nas osłabić, ostatecznie stracimy kobietę i przestaniemy być dla niej atrakcyjni.
W przeciwieństwie do tego, jeżeli kobieta zakocha się w mężczyźnie, pozwoli sobie na utratę kontroli nad uczuciami i zatraci część siebie w tej miłości, nic złego się nie stanie. Związek się nie rozpadnie. Mężczyzna nie straci do niej pociągu dlatego, iż okazała słabość. Wręcz przeciwnie, może kochać ją jeszcze bardziej za to, iż docenia go takim, jakim jest, ponieważ dla większości mężczyzn jest to jedna z najgłębszych form uczucia, jakiej pragną doświadczyć.
Kobiety mogą okazywać słabość i przez cały czas pozostać seksowne. Mężczyźni nie mogą. choćby wtedy, gdy kobieta błaga, by zobaczyć tę słabość, ponieważ chce „poczuć z tobą więź”, obowiązkiem mężczyzny jest nie ulec tej słodko opakowanej sprzeczności.
Jeżeli mężczyzna pozwoli sobie zakochać się do tego stopnia, iż zacznie tracić własną tożsamość niezależną od kobiety i jej miłości, zacznie być postrzegany jako słaby. A wtedy gra jest skończona.
Kobiety chcą, żebyś się w nich zakochał, ale nie aż tak bardzo, byś przestał dawać im poczucie bezpieczeństwa. Chcą być kochane, ale jeżeli jako mężczyzna zakochasz się tak mocno, iż zmieni to to, kim jesteś, jeżeli pozwolisz, by cię przytłoczyły i stopniowo rozmyły twoją tożsamość, przestaniesz być atrakcyjny. Aby utrzymać kobietę, musisz pozostać tym samym człowiekiem, którym byłeś, gdy cię poznała. Mimo wszystko. Mimo ciągłych emocjonalnych nacisków przejawiających się w formie testów na atrakcyjność (gówno testów).
Widzisz, kobiety nie są przyciągane do ciebie wyłącznie jako osoby. Pociąga je twoja męskość oraz to, jak dzięki niej się czują. To właśnie tajemnicza aura dominacji uruchamia i podtrzymuje kobiecy pociąg. Jej brak sprawia, iż kobieta odrzuca mężczyznę i zaczyna szukać nowego źródła tej dominacji. Najbardziej irracjonalnym elementem całej tej historii jest to, iż nie da się naprawdę pokochać kobiety i dopuścić jej do najgłębszych warstw własnej istoty, nie czyniąc się jednocześnie psychologicznie podatnym na zranienie. Miłość typu agape z natury rodzi podatność i otwartość. Kobiety pragną więzi opartej właśnie na tej podatności, a jednocześnie zaczynają odczuwać wobec niej pogardę, gdy staje się ona na tyle widoczna, iż zaczyna być odbierana jako słabość.
Źródło: Shit Tests Ad Infinitum
Zobacz na: Co to jest Gówno Test [na atrakcyjność]?
Jak radzić sobie z „gówno testami”
Kilka typowych gówno testów… i co wcale testem nie jest
[Kobiece] Manipulacje: Poradnik dla początkujących – Rian Stone
Złość to dla kobiet afrodyzjak
Dwie kategorie miłości
Hierarchia miłości
O konsekwencjach Mowy Władzy i pozostałych rodzajów komunikacji
Bronić, Wyjaśniać, Usprawiedliwiać, Racjonalizować. Kiepskie narzędzia dla ciot








