W tym artykule przeczytasz:
co dokładnie wydarzyło się podczas pierwszego tańca na weselu Brooklyna Beckhama i Nicoli Peltz;
dlaczego relacja syna została potwierdzona przez gości weselnych;
kim jest świadek, który publicznie stanął po stronie Brooklyna;
jak ten moment wpisuje się w szerszy konflikt w rodzinie Beckhamów;
dlaczego Brooklyn i Nicola zdecydowali się na odnowienie przysięgi.
Ślub Brooklyna Beckhama i Nicoli Peltz pod lupą gości
Wesele odbyło się na Florydzie i zgromadziło około 500 zaproszonych osób ze świata show-biznesu, mody i sportu. Plan uroczystości był dopracowany w najmniejszym szczególe, a pierwszy taniec nowożeńców miał być jednym z najbardziej osobistych punktów wieczoru. Z relacji Brooklyna wynika jednak, iż ten moment został mu odebrany.
Zamiast zaproszenia do tańca z żoną, został wywołany na środek sali przez Marca Anthony’ego, który prowadził część artystyczną wesela. Na parkiecie czekała już jego matka. To właśnie wtedy – jak twierdzi Brooklyn – doszło do sytuacji, którą określił jako skrajnie krępującą.
Brooklyn Beckham przerywa milczenie w szokującym oświadczeniu! „Nie chcę pojednania z moją rodziną”
fot. IG @splashnews
Victoria Beckham zrujnowała pierwszy taniec – relacja świadka
Przez długi czas ta historia funkcjonowała wyłącznie jako relacja syna skonfliktowanego z rodziną. Przełom nastąpił, gdy głos zabrał jeden z gości weselnych. Stavros Agapiou, partner brytyjskiego DJ-a Fat Tony’ego, w usuniętym później komentarzu na Instagramie napisał wprost:
„Byłem tam i tak było, on mówi prawdę”.
Ten krótki komentarz odbił się szerokim echem w mediach, ponieważ po raz pierwszy potwierdził wersję Brooklyna z perspektywy osoby trzeciej. Agapiou dodał również: „dobrze, iż w końcu się odezwał”, sugerując, iż sytuacja była znana większej liczbie gości, choć wcześniej nikt nie zdecydował się mówić o niej publicznie.
fot. IG @ellecanada
„Czułem się upokorzony” – słowa Brooklyna Beckhama
Brooklyn nie krył emocji, opisując to, co wydarzyło się na oczach setek gości. W jednym z oświadczeń przyznał, iż jego matka „tańczyła ze mną w bardzo nieodpowiedni sposób przed wszystkimi”. Podkreślił, iż był to najbardziej niekomfortowy i upokarzający moment w jego życiu.
Dla niego i Nicoli ten taniec nie był jedynie niezręcznym epizodem, ale chwilą, która naznaczyła cały dzień ślubu. Zamiast wspomnień pełnych euforii pojawiły się stres i wstyd, których – jak sam przyznał – nie potrafił zignorować choćby po latach.
fot. IG @kafeapohodinda
Odnowienie przysięgi jako próba odzyskania wspomnień
Właśnie dlatego Brooklyn i Nicola zdecydowali się na odnowienie przysięgi małżeńskiej. Jak tłumaczył, chodziło o stworzenie nowych wspomnień związanych z ich związkiem – takich, które będą budzić spokój i szczęście, a nie napięcie. To gest symboliczny, ale też bardzo wymowny.
W świecie celebrytów rzadko słyszy się tak otwarte przyznanie, iż ślub – wydarzenie uznawane za jeden z najszczęśliwszych dni w życiu – mógł zostać emocjonalnie zniszczony przez rodzinny konflikt. Decyzja o odnowieniu przysięgi pokazuje, jak silny ślad zostawiła tamta noc.
fot. IG @ellecanada
Konflikt w rodzinie Beckhamów – taniec jako punkt zapalny
Historia pierwszego tańca idealnie wpisuje się w szerszy kontekst napięć między Brooklynem, Nicolą a resztą rodziny Beckhamów. Od sporów o suknię ślubną, przez kwestie organizacyjne, aż po różnice w podejściu do prywatności – konflikt narastał stopniowo. Taniec z Victorią Beckham stał się jego najbardziej symbolicznym momentem.
fot. IG @ok_mag
Dziś, gdy wersję Brooklyna potwierdzają goście weselni, trudno mówić wyłącznie o subiektywnym odczuciu. Mówimy o przekraczaniu granic i o tym, jak ważne jest pozwolenie dorosłym dzieciom na budowanie własnych rytuałów i wspomnień. Z pewnością nie jest to jedyna sytuacja, która pogłębia konflikt Brooklyna Beckhama i Nicoli Peltz z Victorią i Davidem Beckhamem.
Czytaj także: Dokument „Victoria Beckham” przedstawia jej całą rodzinę. Wiedzieliście, iż Posh ma rodzeństwo?
Zdjęcie główne: IG @galafr




