Na początku lat 90. ubiegłego wieku jeden z tarnowskich radnych rzucił pomysł, by w ramach uatrakcyjnienia turystycznego Tarnowa puścić Wątokiem gondole. Takie jak w Wenecji. Choć rajca mówił to z najwyższą powagą, jego idea nie trafiła na żyzny grunt. Została wyszydzona i obśmiana. Nie znaczy to, iż nasze miasto porzuciło marzenia o tym, by nawiązać więź duchową z Miastem Świętego Marka.
I oto chce zaproponować mieszkańcom własną wersję zakończenia karnawału. Taką, która pogodzi wrażliwość Wenecjan z lokalnymi tradycjami.
Zestaw „Mały Karnwałowicz”
Pomysłodawcą tarnowskiego zakończenia karnawału jest miejscowy znany i nagradzany w świecie artysta Piotr Barszczowski. Otóż wymyślił on sobie, by zorganizować w mieście radosny korowód, na którym mieszkańcy przybiorą maski, wcześniej przez siebie przygotowane. I w rytm skocznej muzyki, pląsów oraz radosnego pienia będą sobie maszerowali po najpiękniejszych zakątkach Starówki. Ale żeby nie było tak całkiem wenecko, trzeba będzie trochę się postarać. Szczególnie przy przygotowywaniu wspomnianych masek.
Sugerowane jest stworzenie ich z masy papierowej, która po wyschnięciu będzie dawała efekt przypominający fakturę kamienia – czyli tworzywa, z którego wykonane były oryginalne maszkarony. Te renesansowe.
– Za wszelką cenę unikajmy kopiowania charakterystycznych masek karnawałowych weneckich, brazylijskich, itp.!!! To ważne, ponieważ naśladowców nikt nie doceni, a choćby nie dostrzeże! Mamy dużą szansę zaistnieć w kraju i na świecie pod warunkiem wypromowania własnego, niepowtarzalnego stylu. Można to osiągnąć w prosty sposób: poprzez redukcję kolorów do kamiennej monochromatyki, czyli jednobarwnej tonacji kojarzonej przez wszystkich z maszkaronami będącymi motywami dekoracyjnymi w architekturze – apelują organizatorzy.
Sugerowane tonacje? Biel, skala szarości przy bieli, beże, sepie, jasne złocienie i srebra, symulacje jasnego marmuru i innych kamieni. Dla wzmocnienia efektu można wziąć ze sobą lampiony czy inne światełka, których blask wzmocni efekt.
A nagrodą za poniesiony trud, prócz przedniej zabawy, będzie wspólne zdjęcie wykonane z drona.
Tarnowskie Carnevale – rozkład jazdy
Widzimy się dziś, 13 lutego. To nic, iż akurat wypada piątek. Zbiórkę zaplanowano o godzinie 16.45 przy ul. Wałowej, przed pomnikiem generała Józefa Bema. Przemarsz ruszy o godzinie siedemnastej, przy dźwiękach średniowiecznej muzyki wykonywanej przez węgierską grupę Szlindek. Trasa będzie wiodła ulicą Wałową na Rynek, następnie wokół ratusza do maszkarona stojącego na Wielkich Schody. Korowodowi przewodzić będzie polsko-węgierska grupa rekonstrukcyjna. Do akcji obiecały się włączyć także lokale gastronomiczne. W niektórych pizzeriach czy pubach będzie można znaleźć specjalne, maszkaronowe menu.
A gdyby tak rzucić wszystko…
Gdyby jednak komuś było mało i chciał spędzić ostatnie dni przed Wielkim Postem w samej Wenecji, może tam bez problemu polecieć z Krakowa. Przykładowo, lot w sobotę a powrót we wtorek, liniami KLM z przesiadką w Amsterdamie, kosztuje około 1200 PLN w obie strony. To najkorzystniejsza oferta, bo bezpośredniego lotu w tym czasie akurat nie ma. Można też pociągiem, z przesiadką w Wiedniu, ale to dość męcząca kilkugodzinna eskapada Można też zaszaleć na maksa. I wyskoczyć do Rio de Janeiro. Wszak kto Bogatemu Tarnowianinowi zabroni? Za bilet do Brazylii, również z Krakowa i także w obie strony, trzeba wyłożyć około 5000 PLN. Przesiadamy się w Paryżu, Amsterdamie lub Sao Paulo. Kieszonkowe na tamtejsze atrakcje, po części biletowane, każdy planuje już według swojego uznania.













