Chociaż zmiany weszły w życie już dawno, nie każdy o nich wie. Gminy przeprowadzają kontrole bez zapowiedzi, a za jeden błąd podwyższone opłaty płaci cała wspólnota mieszkaniowa. Wyjaśniamy, jak działają kontrole i jakie kary grożą mieszkańcom.

Fot. Warszawa w Pigułce
Co dokładnie zmieniło się w przepisach
Zakaz dotyczy wszystkich tekstyliów. Do pojemnika na odpady zmieszane nie można wrzucać odzieży, obuwia, pościeli, ręczników, ścierek, dywanów, firanek ani obrusów. Przepisy wynikają z wymagań Unii Europejskiej, która nakazała państwom członkowskim organizację selektywnej zbiórki tekstyliów.
Ministerstwo Klimatu szacuje, iż Polacy wytwarzają rocznie ponad 411 000 ton odpadów tekstylnych. Do tej pory większość z nich trafiała do spalenia lub na składowiska. Teraz wszystkie tekstylia trzeba dostarczać do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych lub do specjalnych kontenerów, jeżeli gmina je udostępniła.
Do PSZOK należy oddawać tekstylia w każdym stanie, także zniszczone i brudne. Czystą odzież można przekazywać do kontenerów charytatywnych. Ścierki nasączone olejem, odzież robocza poplamiona farbą lub rozpuszczalnikami to odpady niebezpieczne – również trafiają do PSZOK.
Warszawa kontroluje ponad 16 razy dziennie
W 2023 roku Warszawa przeprowadziła 6104 kontrole segregacji odpadów. To średnio ponad 16 kontroli każdego dnia. Strażnicy miejscy i pracownicy firm odbierających odpady nałożyli 131 mandatów, skierowali 9 spraw do sądu i udzielili 197 pouczeń. Od początku 2025 roku kontrole w całym kraju stały się częstsze.
Kontrolerzy mogą otwierać pojemniki, fotografować zawartość i sporządzać notatki służbowe. Gdy wykryją nieprawidłowości, na pojemniku pojawia się naklejka ostrzegawcza. Następnym krokiem jest kara finansowa.
Mandat od straży miejskiej wynosi do 500 zł. jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć 5000 zł. Oprócz mandatu gmina ma prawo podwyższyć opłatę za gospodarowanie odpadami od dwukrotności do czterokrotności podstawowej stawki.
W Glinojecku standardowa opłata to 28 zł miesięcznie od osoby, ale po stwierdzeniu nieprawidłowości rośnie do 84 zł. W Solinie opłata wzrasta z 30 zł do 100 zł, a w Ustrzykach Dolnych z 37 zł do 111 zł miesięcznie.
Jeden mieszkaniec, wszyscy płacą
W budynkach wielorodzinnych odpowiedzialność jest zbiorowa. jeżeli w pojemniku znajdzie się choćby jedna para butów, podwyższoną opłatę otrzymują wszyscy mieszkańcy. Nie ma znaczenia, kto faktycznie wyrzucił odpad. Nie ma też znaczenia, czy tekstylia pojawiły się tam za sprawą mieszkańców czy osób z zewnątrz.
Firmy odbierające odpady sprawdzają pojemniki przy każdym odbiorze. Gdy zauważą tekstylia w odpadach zmieszanych, uznają segregację za nieprawidłową. Wspólnota otrzymuje decyzję o podwyższonej opłacie, która obowiązuje co najmniej przez miesiąc, często przez kilka miesięcy.
W jednej z warszawskich spółdzielni podwyższona stawka obowiązywała przez 4 miesiące. Każdego tygodnia w pojemniku na odpady zmieszane pojawiała się reklamówka z ubraniami. Lokatorzy podejrzewali podrzucanie śmieci z zewnątrz, ale nie mieli jak tego udowodnić. Wyższe rachunki płaciło około 50 mieszkańców. Dopiero zamknięcie dostępu do altany na kod i montaż kamery pozwoliły wrócić do normalnej stawki.
Większość gmin wymaga wyjazdu do PSZOK
W 2022 roku w Polsce funkcjonowało 2127 punktów selektywnej zbiórki odpadów. To średnio jeden punkt na 17 000 mieszkańców. Dla wielu osób oznacza to konieczność przejechania kilku lub kilkunastu kilometrów z workiem starych ubrań.
Nieliczne gminy wprowadziły rozwiązania ułatwiające mieszkańcom wypełnianie obowiązków. Częstochowa zorganizowała system odbioru tekstyliów bezpośrednio z mieszkań. Firma dostarcza specjalne worki na odzież, obuwie, ręczniki, koce i firanki. Rzeczy muszą być czyste, suche i kompletne.
Wałbrzych umieścił w 10 punktach białe pojemniki na tekstylia. Radom zorganizował mobilne punkty zbiórki 3 razy w miesiącu w różnych częściach miasta. Bydgoszcz przewiduje objazdową zbiórkę. Większość polskich gmin nie wypracowała jednak takiego systemu i wymaga wizyt w PSZOK.
Polski Czerwony Krzyż poinformował w lipcu 2025 roku, iż firma zajmująca się logistyką odzieży wypowiedziała umowę o współpracy. Powodem było drastyczne pogorszenie jakości ubrań po wejściu nowych przepisów. Do końca 2025 roku zlikwidowano 28 000 kontenerów PCK. Tylko w 2024 roku sprzedaż ubrań przyniosła organizacji ponad 7 mln zł na działania pomocowe.
Co to oznacza dla czytelnika? Stosuj się do zakazu, o ile nie chcesz zapłacić kary
Tekstylia należy zbierać w osobnym worku w domu. Gdy uzbiera się odpowiednia ilość, trzeba je zawieźć do PSZOK. Adresy i godziny otwarcia punktów są dostępne na stronach internetowych gmin. Warto sprawdzić, czy w pobliżu funkcjonują dodatkowe punkty zbiórki lub kontenery na odzież.
Jeden błąd może oznaczać podwyższone opłaty dla całej wspólnoty mieszkaniowej. Kontrole realizowane są bez zapowiedzi i mogą dotyczyć każdego pojemnika. Naklejka ostrzegawcza to pierwszy sygnał. Kolejne naruszenie kończy się decyzją o podwyższeniu opłat choćby czterokrotnie.
W praktyce oznacza to, iż mieszkańcy bloku muszą wzajemnie się kontrolować i uważać na to, co trafia do wspólnych pojemników. Warto rozważyć rozmowę we wspólnocie o zasadach segregacji i ewentualnym zabezpieczeniu dostępu do altany śmietnikowej.
Ministerstwo Klimatu podkreśla, iż wysokie kary mają zwiększyć świadomość ekologiczną i poprawić segregację. Władze zachęcają gminy do wprowadzania rozwiązań ułatwiających mieszkańcom wypełnianie obowiązków, takich jak system workowy z cyklicznym odbiorem tekstyliów spod drzwi.













