Gdzie żywi mieszkają w domach zmarłych

kobietaxl.pl 3 godzin temu

Mnie jednak to nie zniechęciło. Wytłumaczyłam jej spokojnie, iż jadąc do innego kraju nie chcę widzieć wyłącznie obrazków, jak z folderu. Na Filipinach takich wszak nie brakuje, rajskich plaż turkusowej wody. Chcę zobaczyć, jak tu żyje się naprawdę. A cmentarz, na którym mieszkają od lat całe rodziny nie jest przecież zjawiskiem zbyt częstym.

Następnego dnia rano pojechałam z przewodnikiem Karlem na Cmentarz Północny. Dosyć długo trwały negocjacje z ochroną. Żeby tam wejść, trzeba mieć przy sobie miejscowego człowieka i przede wszystkim zapłacić za wstęp. Tysiąc peso, około 60 zł. W końcu jednak szlaban się otworzył i wjechaliśmy busem na teren cmentarza.

Manila to stolica Filipin, położona na wyspie Luzon, przy ujściu rzeki Pasig do Zatoki Manilskiej, licząca razem z przedmieściami ponad 24 miliony mieszkańców. Miasto jest największym ośrodkiem gospodarczym kraju. Zaskakuje swoją czystością, zarówno w części nowej, jak i tej starej, zwanej Intramuros. Ale, jak prawie każde duże azjatyckie miasto, ma swoje dzielnice biedy. Filipiny to kraj ubogi i codzienne życie nie jest tam łatwe. Za nowoczesnymi, pięknymi dzielnicami, kryją się więc miejsca niechętnie pokazywane turystom. Jednym z nich jest właśnie Cmentarz Północny. Założony w 1904, zajmuje powierzchnię 54 hektarów, co czyni go największym cmentarzem w metropolii Manili. Jest miejscem pochówku wielu ważnych osób z historii Filipin, między innymi 3 prezydentów, wielu artystów i działaczy.

W przeciwieństwie do naszych cmentarzy, są tu szerokie ulice, mające swoje nazwy, wzdłuż nich stoją głównie mauzolea. Groby ukryte są pod dachami, pozamykane za kratami. Stoją przy ulicach niczym domy dla zmarłych. I pewnie to skłoniło bezdomnych ludzi, by zamienić je na miejsca dla żywych.

Slumsy cmentarne istnieją tu od lat 50. XX wieku, wiele rodzin mieszka tu od pokoleń. Trudno zliczyć wszystkich mieszkańców, ale przyjmuje się, iż mieszka tu około 6000 osób z 800 rodzin, pochowanych jest około miliona zmarłych.

Jak opowiadał mój przewodnik, nikt nie zamieszkuje cudzego grobu bez zgody rodziny. Dlatego część społeczności to opiekunowie grobów, opłacani przez krewnych zmarłych drobnymi kwotami za utrzymanie porządku. Inni mieszkańcy prowadzą prowizoryczne sklepy, restauracje lub pracują jako murarze, pomagający przy pogrzebach.

Ludzie są otwarci i życzliwi, nie ma w nich cienia agresji. Pytani o możliwość robienia zdjęć, bez problemu wyrażali zgodę, uśmiechając się, a czasami wręcz pozując do fotografii.

Na cmentarzu toczy się normalne życie. Jedni gotują, inni sprzątają albo oglądają telewizję. O ile jednak prąd i woda są dostępne, jest choćby wi-fi z budki, do której wrzuca się pieniądze, o tyle nie ma sanitariatów ani łazienek. Niewątpliwie życie tu nie należy do łatwych.

Cmentarz w Manili doczekał się wielu opracowań, dotyczących problemów zamieszkujących go ludzi. Guardian opublikował już w 2018 roku artykuł opisujący sytuację mieszkańców North Cementery.

Ale rozwiązanie problemu nie jest łatwe. Rozwiązanie problemu slumsów na cmentarzach w Manili wymaga wielopłaszczyznowego podejścia łączącego niedrogie miejskie budownictwo mieszkaniowe, programy poprawy warunków życia i lepszy dostęp do podstawowych usług. Natychmiastowe działania obejmują poprawę warunków życia, podczas gdy długoterminowe rozwiązania wymagają przebudowy obszarów slumsów dzięki średnio-wysokich budynków użyteczności publicznej i połączenia mieszkańców z miejscami pracy, aby zapobiec ich powrotowi na cmentarz.

Rozwiązywanie problemu ubóstwa ekonomicznego w krajach takich jak Filipiny nie jest jednak łatwe. Filipiny nie są uważane za kraj bogaty, ale za rozwijającą się gospodarkę o średnim/niskim dochodzie, naznaczoną dużymi kontrastami społecznymi. Choć kraj ten jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Azji z silnym sektorem usług , PKB na mieszkańca pozostaje relatywnie niskie - ok. 3905 USD w 2023 r. Dla porównania PKB na mieszkańca w Polsce w 2023 roku wyniosło około 17 269 USD w ujęciu nominalnym.

źrodła:

https://www.theguardian.com/cities/2018/mar/21/cemetery-slums-life-manilas-graveyard-settlements-philippines

https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-981-96-5629-5_13

Idź do oryginalnego materiału