Gdy byłam dzieckiem, wydawało mi się, iż dorosłość to prawdziwa wolność: mogę jeść, na co mam ochotę, zasypiać kiedy chcę, wychodzić z domu bez pytania nikogo o pozwolenie. Dziś z uśmiechem wspominam tę naiwną wersję siebie, jakby szeptała mi zza szyby. Prawdziwość uderzyła mnie z siłą, gdy zamieszkałam samodzielnie w Warszawie: sprzątanie, gotowanie, czynsz, rachunki, […]