Niektórzy czekają na spadek latami. Marek, kuzyn mojego męża, był właśnie taki. Zamiast brać kredyt, liczył na mieszkanie babci. Jego żona Weronika myślała podobnie. Mieli troje dzieci i mieszkali u matki Weroniki. Ciasne dwa pokoje w Gdynie, nad samym Bałtykiem. Czekali, aż babcia „zrobi miejsce”. A babcia wcale się do tego nie wybierała. Jadwiga Nowak […]