Każdego roku Powiatowy Konserwator Zabytków wydaje od trzystu do czterystu pozwoleń na prace archeologiczne na terenie powiatu poznańskiego. Ich wyniki bywają różne. Czasami są to pojedyncze, drobne znaleziska, a czasami prawdziwe perełki sprzed wielu wieków.
Ostatnio interesującego odkrycia dokonano przy kościele św. Marcina i Wincentego Męczennika w Skórzewie. – Zaczęło się, jak to często bywa w tego typu przypadkach, prozaicznie, bo podczas robót mających na celu wyrównanie drogi procesyjnej. Prace były prowadzone bardzo płytko, a mimo to niemal od razu natrafiono na ludzkie kości. To jeszcze nie było tak zaskakujące, ponieważ wcześniej przy kościele znajdował się cmentarz. Oprócz tego odkopano jednak bardzo dobrze zachowane elementy architektoniczne, a konkretnie fragmenty muru – mówi prowadzący badania Artur Dębski.
Wszystko wskazuje na to, iż powstał on jeszcze w średniowieczu. – Być może był to XIV, a może XV wiek. Trudno to dokładnie datować. Na wspomniany okres wskazuje nie tylko użyty materiał, ale również technika budowy i specyficzny układ cegieł. Z wielką dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, iż mamy tutaj do czynienia z obiektem sakralnym, który powstał w tym miejscu na długo przed wybudowaniem obecnego kościoła – dodaje. W trakcie prac znaleziono również wiele drobnych przedmiotów należących do ówczesnych mieszkańców tej miejscowości.
To m.in. medalik z Matką Boską Loretańską, krzyżyk z XIX lub XX wieku, pierścionek dziecięcy, szeląg koronny Jana Kazimierza czy też srebrna moneta pruska. – To ślady duchowości mieszkańców Skórzewa, dewocjonalia i przede wszystkim monety. Drobne przedmioty, które często się gubiły, choćby wpadając miedzy deski, z których zrobiona była podłoga kościoła – zapewnia Artur Dębski. Dla niego oraz innych archeologów takie odkrycia nie są zaskakujące. Tak jak niespodzianką nie było odnalezienie całych fragmentów architektonicznych sprzed lat podczas przebudowy rynku w Kostrzynie.
– Kto choć trochę interesuje się historią ten wie, iż tamtejszy rynek powinien skrywać ślady obecności ludzkiej i to co najmniej od XIII wieku. Prowadząc prace przy kościołach także zdajemy sobie sprawę, iż te obiekty mają metrykę sięgająca co najmniej późnego średniowiecza i należy się spodziewać, iż na coś tam trafimy. Tak jest właśnie w Skórzewie. W tym przypadku znalezisko jest jednak na tyle interesujące, iż po rozmowach z administratorami obiektu – zakonem paulinów i służbami konserwatorskimi, uznaliśmy, iż warto je zaprezentować mieszkańcom – zdradza archeolog.
Jak ma to wyglądać? – Chcemy odsłonić zarys starych murów aż do istniejącej w tej chwili bryły kościoła. Odtwarzając ścieżkę procesyjną możemy też wskazać ich przebieg. Najczęściej robi się to kładąc odcinającą się kolorystycznie, czerwoną cegłę. W ten sposób zasygnalizujemy, iż pod powierzchnią znajdują się fragmenty starszego kościoła, o którym wspominają zresztą źródła historyczne. niedługo też rozpoczną się badania w środku obiektu i prawdę mówiąc ja, tak jak i Powiatowy Konserwator Zabytków, nie możemy się już doczekać co znajdziemy pod posadzką – kończy archeolog prowadzący prace w Skórzewie.







![[AI] Najlepsze sukienki na każdą okazję – jak wybrać model idealny?](https://rmf.rmffm.pl/news/attachments/e9/c3/zdjecie-il-966x643-e9c3c102.jpg)



