Film rosnący jak drzewo. O „Miłości, która zostaje” rozmawiamy z reżyserem Hlynurem Pálmasonem

zwierciadlo.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Kadr z filmu „Miłość, która zostaje” (Fot. materiały prasowe)


Co się dzieje z miłością, gdy wszystko inne legło w gruzach? W swoim najnowszym filmie Hlynur Pálmason przygląda się rodzinie w stanie ruiny. Po zakończeniu związku Magnús (Sverrir Gudnason) i Anna (Saga Garðarsdóttir) usiłują odnaleźć się w nowej sytuacji dla dobra swoich dzieci (Grímur Hlynsson, Þorgils Hlynsson, Ída Mekkín Hlynsdóttir). Nie dzielą już domu, nie dzielą dni, ale to nie znaczy, iż wspomnienia i uczucia wyparowały. „Miłość, która zostaje” o kryzysie tradycyjnych ról i kryzysie ludzkości opowiada w charakterystycznym dla islandzkiego reżysera stylu – na granicy snu i jawy. Z Hlynurem Pálmasonem przy okazji polskiej premiery jego filmu rozmawia Ida Marszałek.
Idź do oryginalnego materiału