Festiwal, na który nie ma mocnych!

kulturaupodstaw.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: fot. Mateusz Gołembka


Zieleniec imienia siedemnastowiecznego medyka to doskonała lokalizacja na spotkanie promujące zdrowie i odnalezienie najmocniejszej wersji siebie. Warto przypomnieć, iż park założono na dawnym cmentarzu, na którym spoczął m.in. Jan Jonston.

I choć jego nagrobek nie przetrwał do naszych czasów, to w czerwcu 1975 roku odsłonięto pomnik cenionego lekarza, który w styczniu kolejnego roku został patronem parku.

Na początku lat 90. na skutek incydentu popiersie zniknęło z cokołu. Przez kilka dni przechodnie mogli oglądać jedynie betonowe elementy. Całe szczęście wizerunek Jonstona powrócił na swoje miejsce.

19 września absolutnie nikt nie zamierzał panu doktorowi głowy ścinać. Podczas tego wydarzenia Jonston mógłby stracić ją z powodu – jak to trafnie ilustruje zabawna scena z filmu disnejowskiego „Bambi” – „zaświergolenia” festiwalem.

Oddech. Jagoda Data-Roszak

Jagodę znam od kilku lat. Idąc na festiwal, miałem swój plan na naszą rozmowę, ale sytuacja potoczyła się nieco inaczej. Zanim zdążyłem zadać pytanie, poprosiła mnie o wykonanie ćwiczenia. A doskonale wiem, iż jest specjalistką od prawidłowego oddechu i połykania, więc bez namysłu się zgodziłem.

Zadanie poprzedził łyk wody, następnie zaś próbowałem utrzymać kilka jej kropli na języku. Niestety nie powiodło mi się. gwałtownie podjąłem decyzję, iż warto do tego ćwiczenia podchodzić częściej, aby wynik był zadowalający i poprawił jakość życia.

Poleciła mi również ćwiczenie „Spokojna pszczoła” wspierające prawidłowy oddech.

Po prawej Jagoda Data-Roszak, fot. M. Gołembka

„Polega ono na zatkaniu uszu kciukami, nakryciu oczu palcami i zamknięciu ust przy jednoczesnym pozostawieniu zębów swobodnie. Następnie wdychaniu powietrza przez nos, a na wydechu wydawaniu dźwięku mruczenia „mmm…” – przypominającego latającą pszczołę. Należy zwrócić uwagę na wibrację w ustach do czasu wypuszczenia całego powietrza. Czynność najlepiej powtórzyć kilka razy.” – poinstruowała mnie Jagoda.

Zdradziła również prostą metodę związaną z prozaicznym zatkaniem dziurki w nosie.

„Zatkanie lewej dziurki i oddech prawą ma działanie energetyzujące. Ćwiczenie może być przydatne choćby podczas dłuższej podróży autem. Z kolei odwrotna sytuacja i oddech lewą działa uspokajająco.” – wyjaśniła.

Podczas dalszej rozmowy nawiązałem do tego, iż pewien czas temu powiedziała mi, iż po powrocie do Leszna ze stolicy Dolnego Śląska zamierza wykorzystywać dobre wzorce. Zaangażowała się m.in. w organizację Leszczyńskiego Ulicznego Festiwalu Artystycznego, czy oddolne działania w rozmaitych grupach. I nie zamierza się w tej kwestii zatrzymywać. Dziś bierze udział w Festiwalu Najmocniejszych, a kilka tygodni temu uczestniczyła w wydarzeniu „Mamy bazar”, który odbył się w Galerii Leszno.

„Tematem przewodnim była kwestia karmienia dzieci, wybór najlepszej diety dla maluchów. Jako rodzice najczęściej postanawiamy, gdzie oraz co podamy dziecku, a to ono decyduje, co z tego wybierze. Nie zawsze jest to takie proste i oczywiste. Przede wszystkim należy pamiętać, iż nauka jedzenia to proces, nie wyścig. Dziecko uczy się słuchać swojego organizmu. Przy okazji wydarzenia można było liczyć na indywidualną konsultację. Nie brakowało również rozmów o oddechu, które adekwatnie zawsze mi towarzyszą – opowiada Jagoda Data-Roszak. – Warto obserwować, czy dziecko śpi z zamkniętymi ustami, czy chrapie. Sposób, w jaki wpuszczamy do płuc i wypuszczamy powietrze, może mieć ogromny wpływ na działanie naszego układu nerwowego. Szacuje się, iż regularnie chrapiące do 8. roku życia dziecko może mieć mniejszy potencjał intelektualny choćby do 20%.”

Oddech wydaje się czymś oczywistym. Może właśnie dlatego nie zwracamy na niego większej uwagi?

„Być może właśnie dlatego. Całe szczęście sytuacja ulega zmianie. W obecnych czasach stawiamy na jakość przy zakupie odzieży czy wyposażenia domu. Podobnie zaczyna dziać się z oddechem.”

Jagoda na co dzień pracuje w Centrum Terapii Holistycznej w Lesznie, którego jest współwłaścicielką, i spełnia się jako neurologopeda, terapeuta karmienia, terapeuta oddechu oraz pomoc psychologiczna i seksuologiczna.

Czułości. Józefina Matyla-Mańka

„Masz wrażenie, iż twoja głowa za chwilę eksploduje, iż nie jesteś w stanie pomieścić tutaj wszystkiego, co chciałbyś?” – Tymi słowami Józefina rozpoczęła zaproszenie na Festiwal Najmocniejszych.

Józefina Matyla-Mańka wraz z najbliższymi, fot. Monika Kaczmarek

A ja od razu wiedziałem, iż czeka mnie fascynująca rozmowa, z osobą, która z pasją działa na poczet innych.

Józefina na co dzień jest wykładowcą w Instytucie Pedagogicznym leszczyńskiej Akademii Nauk Stosowanych, choć aktualnie nie prowadzi zajęć, ponieważ najwięcej czasu poświęca swojej córeczce Jaśminie. W czasie wolnym angażuje się w działalność Fundacji Comeniusa (dawniej Fundacja Arena i Świat), która na terenie Leszna i regionu działa na rzecz edukacji i rozwoju.

Jednym z ostatnich przedsięwzięć fundacji było organizowanie Komeniady (projekt z Budżetu Obywatelskiego Miasta Leszna) – wspólnej przestrzeni do nauki na temat działań, jakie dobrze byłoby wprowadzać w szkołach. Warto w tym momencie dodać, iż ekspertom zapraszanym na te spotkania przyświeca idea szkoły jako miejsca potrzebnego, bezpiecznego i lubianego przez dzieci. Już teraz zapraszamy na kolejną edycję Komeniady!

Szkoły, jakiej chce Józefina, chciał także Jan Amos Komeński, słynny pedagog należący do grona najpopularniejszych postaci w dziejach Leszna. Wystarczy przywołać fakt, iż mamy w mieście aż trzy pomniki, plac i placówki edukacyjne upamiętniające działalność tego wybitnego uczonego. W jego dziełach obok licznych wskazówek dydaktycznych znajdziemy również krytykę kopernikańskiej teorii heliocentrycznej.

„Ten fakt nie musi kłaść się cieniem na jego życiorysie. Może mimo wszystko stanowić o odwadze, poczuciu własnej wartości, iż pozwolił sobie na wystąpienie z taką tezą.” – odpowiada Józefina na mój drobny zarzut wobec pedagoga. I przyznaję, iż spodobała mi się ta odpowiedź.

Podczas rozmowy nawiązałem także do jednego z artykułów Józefiny, w którym przywołała tradycyjne, choć niekoniecznie warte powtarzania przysłowie: „Dzieci i ryby głosu nie mają”.

„Przekonania, jakimi kierują się dorośli w kontakcie z dziećmi, mogą wynikać z hierarchii i zasad, w jakich sami wzrastali – tłumaczy Józefina Matyla-Mańka. – To może skłaniać do poczucia braku sensu dawania dzieciom okazji do wyrażania własnego zdania i tym samym unikania nauki rozpoznawania potrzeb. Takie praktyki niestety przez cały czas panują w wielu domach, co może w efekcie przyczyniać się do niższych umiejętności opowiadania o własnych stanach. Zachęcajmy zatem do rozmawiania z dziećmi. Do tworzenia okazji do swobodnej, bezpiecznej wymiany myśli. Bądźmy ciekawi tego, co mają nam do powiedzenia najmłodsi. Im wcześniej, tym lepiej. Nasz głos, nasze słowa i skupione na odbiorze uszy mogą przynieść bardzo pozytywny dla nich skutek.”

Nie da się ukryć, iż Badania Biura Rzecznika Praw Dziecka nie wypadają szczególnie optymistycznie. W roku 2023 oszacowano, iż jedynie 6 na 10 dzieci i młodzieży postrzega swoje życie jako pełne radości.

„To bardzo przygnębiające dane. Biorąc je pod uwagę, warto zauważyć, iż odczuwanie euforii jest subiektywne, ale też uzależnione od czasu badania i innych zmiennych. Okres dorastania to czas wieloaspektowego „przemeblowania” ciała i umysłu młodego człowieka. Spore znaczenie mają w tym czasie też oceny innych, nie tylko dorosłych, ale również kolegów i koleżanek ze szkoły. Pamiętajmy, iż na każdym etapie życia potrzebny nam jest pełen wachlarz emocji, tych przyjemnych i mniej przyjemnych. Trzeba więc wspierać dzieci i młodzież w przeżywaniu emocji, by z dobrych i trudniejszych sytuacji wyciągać lekcje na przyszłość.” – wyjaśnia Józefina.

Kolejną działalnością Józefiny jest, a adekwatnie będzie w przyszłości Pracownia psychologiczna rozwoju duszy i ciała „Czułości”.

Za pomocą tej nazwy Józefina chce zapraszać dzieci, młodzież i dorosłych do czułego przyglądania się sobie w różnych sytuacjach. Jako psycholożka wierzy, iż każdy człowiek ma szansę na rozwój. Czasem tylko potrzeba czułego wsparcia drugiej osoby, by wytrwale dążyć do celu.

A ja mogę potwierdzić, iż po rozmowie z Józefiną łatwiej być optymistą!

Słuch

Powoli odmeldowując się, usłyszałem o zaproszeniu na bezpłatne badanie słuchu.

Po prawej Justyna Kędziora, fot. M. Gołembka

„Jesteśmy na rynku od 30 lat, a w Lesznie powstał jeden z naszych pierwszych oddziałów. Zapraszamy na bezpłatne badanie słuchu, także dzieci, do Wojewódzkiego Szpitala Wielospecjalistycznego im. Jana Jonstona. Jesteśmy na miejscu od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 – 16.00.” – zachęcała Justyna Kędziora z Audiofonu.

Czy było warto?

Kasia Plewka Chyżyńska (po lewej) podczas rozmowy z Agnieszką Miką, fot. M. Gołembka

„Jako Fundacja Mocni na Starcie wymyśliliśmy festiwal dobrostanu i zdrowia: Festiwal Najmocniejszych – pierwsze takie wydarzenie w Lesznie. Udało nam się zebrać ponad 30 ekspertów zdrowia: lekarzy, fizjoterapeutów, psychologów, dietetyków… Długo mogłabym wymieniać, ale do ostatniego dnia przed festiwalem tak naprawdę nie wiedziałam, czy pojawią się ludzie – mówi Kasia Plewka-Chyżyńska i dodaje – Nie chcieliśmy tradycyjnego pikniku zdrowia, a coś zupełnie innego. Tai-chi, pilates, komora hiperbaryczna… Po 15 minutach od startu już wiedziałam – udało się. Ludzi było mnóstwo. I korzystali oni z tego, co dla nich przygotowaliśmy. Serce rosło, gdy widziałam ludzi przy pierwszej pomocy, kolejki do USG tarczycy, a także m.in. do specjalistek uroginekologicznych. Myślę, iż to wydarzenie rzeczywiście miało sens. A ja lubię robić rzeczy z sensem!”

Idź do oryginalnego materiału