Często przy pieczeniu zostają mi białka – nie marnuję ich, ale odkładam do małego pojemnika i zamrażam. Można je tak przechowywać, a po rozmrożeniu ubijać dokładnie tak samo jak świeże. Wystarczy następnie upiec jedną większą bezę lub kilka małych. Dzięki temu mam bazę do szybkiego deseru. Już tylko krem, świeże owoce i gotowe.
Ewa Wachowicz: Bezy z kremem kawowo-migdałowym i owocami
angora24.pl 1 rok temu
- Strona główna
- Kuchnia
- Ewa Wachowicz: Bezy z kremem kawowo-migdałowym i owocami
Powiązane
Pyszne.pl: za zwolnienia odpowiada polityka rządu
6 godzin temu
Je, pije i nie płaci. Postrach śląskich restauratorów
6 godzin temu
Polecane
Zbiórka krwi w Jaworzynie Śląskiej pod koniec lipca
15 godzin temu
Kto pyta, nie błądzi
1 dzień temu













